Wyrafinowana grafika komputerowa lub wyjątkowo wyraźne UFO

Kategorie: 

Computer-Generated Imagery (cgi) tak się to potocznie nazywa, a jakość możliwa do osiągnięcia przy wykorzystaniu komputerowo generowanej grafiki jest już teraz taka, że po prostu trudno powiedzieć czy ma się do czynienia z niesamowitą obserwacją UFO czy też po prostu to kolejne doskonałe cgi.

 

Powyższe wideo zostało obwołane cgi, ale nawet, jeśli to fałszerstwo to warto zobaczyć z uwagi na szacunek dla tego kto ten film stworzył.

 

Na filmie obiekt wyraźnie zmienia kształt. Widać niesamowicie dużo szczegółów, to jest aż za dobre, aby to mogło być prawdą. Eksponowanemu centralnie pojazdowi towarzyszą inne znajdujące się w oddali.

 

Ostatecznie obiekt odleciał dość szybko. Jednak, jeśli myślicie, że było to bardzo efektowne cgi to jesteście w błędzie. Są i inne jak to z Haiti.

Co by nie sądzić o tych filmach to trzeba przyznać, że są niesamowite.

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen

Komentarze

Portret użytkownika Balrogg

20 sierpnia 2006 roku około

20 sierpnia 2006 roku około godz. 22 zmieniło moje postrzeganie tzw. problemu UFO. Już wcześniej dopuszczałem możliwość istnienia jakichś pojazdów pozaziemskich, zwiedzających nasze ZOO. Tym razem zauważyłem TO na własne oczy. Nie będę podawał szczegółów, powiem tylko że obiekt był trójkątny (nigdy wcześniej nie widziałem ani nic nie słyszałem nt. trójkątnych UFO, zawsze myślałem że talerze kuchenne są raczej okrągłe i te latające też), miał 3 bladożółte światła i napędził mi sporego stracha. Bo co innego czytać o czymś, robić sobie podśmiechujki z naciąganych "dowodów" jak powyższy filmik, a co innego zobaczyć to. Nagle zdałem sobie sprawę, że ten cały szum ma realne podstawy, i że stoję całkiem bezradny i bezbronny wobec technologii obcych, mogących zrobić ze mną co zechcą. Do dziś odczuwam depresję, związaną z tą obserwacją, bo dotarło do mnie iż są istoty, które mogą sobie swobodnie latać po wszechświecie, a my na naszej chorej i zakłamanej planecie co najwyżej możemy sobie popatrzeć na księżyc przez teleskop.

Portret użytkownika słownik

Proszę o minimalną uwagę na

Proszę o minimalną uwagę na zasady ortografii, bo niektórych wypowiedzi nie da się czytać! Nie piszę tego złośliwie, bo rozumiem, że można w pośpiechu robić literówki, są również osoby, które nie korzystają z polskiej klawiatury, ale niektórzy naprawdę niech chociaż rzucą okiem na to co napisali, bo taki wpis dyskredytuje usera.

Portret użytkownika grubyhenio

Najciekawsze jest to, że

Najciekawsze jest to, że doszliśmy do momentu, w którym UFO nie ma prawa istnieć bo:a) dowody są zbyt niewyraźne przez co nieprawdopodobneb) dowody są zbyt wyraźne przez co nieprawdopodobneŻycie pozaziemskie istnieje, bo dlaczego miałoby nie istnieć? "Brak dowodów" na nieistnienie czegoś NIE JEST dowodem na jego nieistnienie WinkPozdrawiam gorąco.

Portret użytkownika grubyhenio

Nie za bardzo rozumiem Twój

Nie za bardzo rozumiem Twój tok myślenia. Istnieje nieskończenie wielka szansa, że gdziekolwiek we wszechświecie wyewoluowało życie. W samej naszej galaktyce ta szansa jest przeogromna ze względu na ilość układów planetrarnych w niej występujących. To nie jest kwestia "zejścia na ziemię", czy "bujania w obłokach". To jak najbardziej racjonalna ocena sytuacji. Stajesz na skraju radykalizmu. Wiesz, że największym problemem jaki można popełnić, to bycie "pewnym czegokolwiek"? Może się tak wydarzyć, że nie mam racji. Ale jest dokładnie taka sama szansa, że nie masz jej Ty.Pozdrawiam Smile

Portret użytkownika gash

Nie neguję istnienia obcych

Nie neguję istnienia obcych form życia. Tak jak Ty uważam, że istnieje ono we wszechświecie. Uważam natomiast, że jeszcze nie nawiązaliśmy żadnego kontaktu. Moja uwaga była bardziej do pkt b) Twojej wypowiedzi. Łatwo zostać oszukanym w internecie, co pokazuje zamieszczony przezemnie link, więc nie ma co pochopnie wysuwać opinii.    

Portret użytkownika ktoś bliżej nieokreślony

To, że nie nawiązaliśmy

To, że nie nawiązaliśmy kontaktu, a ściślej oni z nami, gdyż nasza technologia raczej na to nie pozwala, nieoznacza, że nie przylatują (nie zależnie od tego, jak rozumiemy "przylatują" w tym kontekście). Jednak, jeżeli chodzi o fotografie, to interesują mnie zdjęcia z UFO z lat '50, '60 i połowy '70, a na współczesne już w ogóle nie zwracam uwagi (chyba, że sam bym zrobił, ale o to raczej byłoby ciężko, gdyż obecnie nie mam żadnego takiego wynalazku do rejestracji). Obecnie dzięki coraz lepszym programom komputerowym można podziwiać właśnie takie efekty jak powyżej. Oczywiście, niektórzy twierdzą, że na własnych oczach też polegać nie można ze względu na Blue Beam (muszę zgłębić temat). Ale, jeżeli obraz/dźwięk ma się tworzyć w naszym umyśle, to wystarczy znać kogoś niewidomego/niesłyszącego i sprawa jasna. Jeżeli też to widział/słyszał co my, to wiadome byłoby, że to co widzieliśmy to kant.