Złowieszcze zdjęcia - podczas spaceru przez las do dzieci dołączył duch

Kategorie: 

Oglądając zdjęcia z rodzinnej wycieczki na łonie natury, matka dwójki dzieci była wstrząśnięta, kiedy w towarzystwie swoich pociech znalazła twarz ducha.

 

Michelle Mason fotografowała swoje dzieci w sierpniu br. podczas rodzinnej wycieczki po lesie w Staffordshire. Sophia i Lee wspięli się na drzewo i wówczas dołączył do nich duch dziecka. Zdjęcia opublikowano w Internecie. Od razu znaleźli się tacy, którzy zaczęli kwestionować autentyczność obrazków i posądzać kobietę o użycie Photoshopa, ale Mason nie umie korzystać z programów graficznych.

 

Patrząc na zdjęcia swoich dzieci, Mason znalazła dziwny kształt dziecka z epoki wiktoriańskiej.

„Dzieci wspięły się na drzewo” – tłumaczy 39 – letnia Mason. „Zatrzymałam się, zrobiłam zdjęcie i dalej chodziliśmy po lesie. Potem przeglądałam zdjęcia w domu i zobaczyłam, że na zdjęciu jest twarz innego dziecka, a właściwie ducha dziecka”.

Michelle przyznaje, że przez długi czas nie mogła uwierzyć w to co widzi i oglądała zdjęcie ze wszystkich stron. W końcu do niej dotarło, że sfotografowała zjawę.

„Jestem sceptyczna, co do istnienia duchów” – mówi kobieta. „Chciałabym dowiedzieć się więcej o postaci ze zdjęcia. Jestem przekonana, że to był duch dziecka, żyjącego w epoce wiktoriańskiej”.

Michelle twierdzi, że jeśli z bliska spojrzeć na zdjęcie, widać na nim głębokie, ciemne oczy tajemniczej postaci.

 

 

 

 

Ocena: 

2
Średnio: 2 (1 vote)

Komentarze

Portret użytkownika ArDoR

Są rzeczy na niebie i ziemi,

Są rzeczy na niebie i ziemi, o których fizjonomom się nie śniło... podobnie może być w tym przypadku...
Brak informacji czym było robione te zdjęcie, nie pomaga w śledztwie jakie tutaj podjęliśmy.
Jeśli to był jakiś smartfon (co jest dość prawdopodobne) to nawet nam (i fizjonomom także) się nie śniło jakie programy są tam zaszyte żeby polepszyć jakość obrazu...
Na tej fotografii nie widać dobrze twarzy fotografowanych dzieci, może w takim przypadku i w takich okolicznościach przyrody, smartfon lub inny naszpikowany specjalistycznym oprogramowaniem, cyfrowy następca dagerotypu, POpełnił zwykły błąd, biorąc za twarz coś co nią nie było w istocie... i uwypuklił ją mimo że nie POwinien.
Zwłaszcza my, użytkownicy tego wortalu wiemy, że takie facjatowe lapsusy zdarzyć się mogą każdemu... tymbardziej smartfonowi, zwłaszcza w tajemniczych ostępach leśnych, naszpikowanych licznym poszyciem.
Onegdaj, testując aparat kompaktowy z taką funkcją wielokroć obserwowałem błędne rozpoznawanie twarzy w miejscach gdzie wydawać się mogło, jej nie było...
A może było wówczas zaufać sprytowi współczesnych obwodów elektronowych, które w skomplikowanych krzemowych sieciach krystalicznych, POstrzegały poza to co widać...
 
 

Portret użytkownika czarny

Ja tam jszcze widze dwie

Ja tam jszcze widze dwie twarze wiecej. Ten duch pierwszo planowy ma troche wysokie czolo i tam wyraznie widac jeszcze pare oczu i nos. Biggrin Mysle, ze w tym lasie cos sie stalo bo toche duzo tych postaci. Moim zdaniem bylo to jakis masowy mord albo poprostu sa to wszystkie duchy, ktore zginely w tym lesie.

Portret użytkownika spinka

Ciekawe czy dzieci z epoki

Ciekawe czy dzieci z epoki Wiktorianskiej w rzeczywistosci wygladaly identycznie jak malowano ich wizerunki. Taka bylamoda: amorkowate buzki, usteczka w ciup, i koniecznie loczki. Wyglada jak z tej epoki bo to typowy wizerunek, pozowanie do obrazow dla tego okresu. To jest jakas przebitka.