Co się stanie, jeśli na Ziemi pojawi się jednomilimetrowa czarna dziura?

Kategorie: 

Źródło: innemedium

Czarne dziury to nie tylko obiekty na skalę kosmiczną, ale także wynik kompresji materii w niezwykle małym obszarze. Są to obszary przestrzeni, w których grawitacja jest tak silna, że ​​światło nie może z nich uciec. Siła grawitacji powoduje, że tkanina czasoprzestrzeni wypacza się i zamyka na sobie. Ale co by się stało, gdyby na Ziemi pojawiła się jednomilimetrowa czarna dziura?

 

Aby odpowiedzieć na to pytanie, musisz wykonać kilka obliczeń. Promień czarnej dziury jest proporcjonalny do jej masy. Jeśli zmniejszymy obiekt do takiego stopnia, że ​​jego promień stanie się mniejszy niż promień Schwarzschilda, wówczas zamieni się on w czarną dziurę. Promień Schwarzschilda to promień, przy którym masa ma prędkość ucieczki równą prędkości światła.

 

Dla porównania, jeśli skompresujemy masę Ziemi do kuli o promieniu dziewięć milimetrów, prędkość ucieczki osiągnie prędkość światła. Jeśli ściśniesz tę masę jeszcze bardziej, prędkość ucieczki przekroczy prędkość światła. Ale ponieważ prędkość światła jest kosmiczną granicą prędkości, nic nie może opuścić tej sfery.

 

Tak więc, jeśli na Ziemi pojawi się czarna dziura o średnicy jednego milimetra, to będzie ona miała masę rzędu 6,2 × 10^17 kilogramów. Odpowiada to masie Księżyca. Promień Schwarzschilda dla takiej czarnej dziury wynosi 1,5 × 10^-23 metrów.

Zatem co właściwie by się stało, gdyby na Ziemi pojawiła się - na przykład w CERN - taka jednomilimetrowa czarna dziura? Istnieją dwie opcje:

  1. Szybko wyparuje z powodu efektu Hawkinga. Efekt ten polega na tym, że czarne dziury odparowują w wyniku efektów kwantowych związanych z wirtualnymi cząstkami, które pojawiają się na krawędzi horyzontu zdarzeń.

  2. Gdyby czarna dziura nie wyparowała, to szybko zaczęłaby pochłaniać wszystko w swoim otoczeniu. W idealnych warunkach czarna dziura mogłaby pochłonąć całą Ziemię w ciągu kilku dni. Jednak w rzeczywistości tak się nie stanie, ponieważ czarna dziura raczej wcześniej wyparuje i straci masę.

Tym samym pojawienie się na Ziemi jednomilimetrowej czarnej dziury nie powinno stanowić zagrożenia dla ludzkości. To jednak przypomina nam, że czarne dziury to nie tylko obiekty kosmicznej skali, ale także wynik kompresji materii w niezwykle małym obszarze. Jest to fascynujące zjawisko, które nadal wymaga dalszych badań i zgłębiania naszej wiedzy na temat wszechświata.

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
loading...

Komentarze

Portret użytkownika KubaG

Artykuł jest absurdalny. Ktoś

Artykuł jest absurdalny. Ktoś kto go pisał nie rozumie wogole istoty sprawy. 

W CERN nie może powstać jednomilimetrowa czarna dziura bo trzebaby było stłoczyć masę równa wielkości księżyca żeby taka powstała a a w CERN zderza się pojedyncze cząstki elementarne o niezwykle małej masie. 

Po drugie z tym parowaniem to już kompletny absurd i brak wiedzy. Czarna dziura o masie księżyca ziemi czyli o promieniu schwarzschilda około 1 mm parowalaby około 10 do 70 potęgi lat czyli "znacznie" dłużej niż się autorowi tego beznadziejnego artykułu wydaje. Proszę was nie piszcie o czymś czego nie rozumiecie bo to wstyd.

I na koniec.  Gdyby na powierzchni ziemi znalazłaby się czarna dziura o wymiarze 1 mm to zakończyło by się to katastrofa i całkowitym pochłonięciem naszej planety z wyemitowaniem jednocześnie gigantycznej ilości energii.

Warto pisać ale jeszcze bardziej warto rozumieć co się pisze i o czym.

Skomentuj