Duchy i transkomunikacja, czy istnieją naprawdę?

Kategorie: 

Ostatnio poszedłem na cmentarz, aby ponownie eksperymentować z transkomunikacją. Była godzina około 2:30 rozłożyłem sprzęt i zacząłem próby, a ponieważ przez trzy miesiące nic nie udało się zarejestrować, a mierniki nawet nie drgnęły byłem pewien że tym razem też nic nie wskóram. Jednak stało się inaczej.

 

Mniej więcej po 15 minutach postanowiłem zakończyć wypowiedziałem pożegnalne słowa i nagle drgnął dał sygnał miernik dzwiękowy ten który leżał koło samego dyktafonu nie ukrywam że bardzo mnie to przeraziło byłem zupełnie sam!

 

Po sygnale dźwiękowym zadałem jeszcze dwa pytania i na końcu padło słowo "Paweł" przynajmniej ja tak usłyszałem. W kilkukrotnie powtórzonych sekwencjach będziecie to mogli zweryfikować. Czasami jest tak że strach bierze góre i trudno nad sobą zapanować. Wykonałem kilka zdjęć i na jednym coś rzeczywiście wyszło. Nie twierdzę, że był to duch, ale zdjęcie jest z pewnością intrygujące.

 

 

 

Ocena: 

4
Średnio: 4 (1 vote)
loading...

Komentarze

Portret użytkownika dellfin

hmmm, a gdzie dokładnie to

hmmm, a gdzie dokładnie to nagrywałeś? w jakiejś kaplicy na cmentarzu? zajmuję się dźwiękiem zawodowo i mam wrażenie, że Twój głos jest z pogłosem, w otwartej przestrzeni nagrywany głos nie ma pogłosu
 
jeśli szukasz duchów, to z tego co wiem, jest ich najmniej na cmentzarzu, duchy, który nie odeszły z materii błąkają się przede wszystkim w miejscach gdzie są duże skupiska ludzi
 
pomijam duchy przywiązane do miejsc (nawiedzone domy)
 
samo nagranie ciekawe, ale nie wiem czy nawiązałeś rzeczywisty kontakt, czy to były inne anomalia

Portret użytkownika Obserwator 2

Cmentarz nie jest dobrym

Cmentarz nie jest dobrym miejscem do przebywania, ze względu na bardzo niskie wibracje. Natomiast do tego typu badań, jest jak najbardziej odpowiedni. Ciało materialne asymiluje energie i tworzy z nich kolejnych siedem powłok energetycznych, 4 niższe i 3 wyższe. Pierwsze umiera ciało materialne, pozostałe ciała energetyczne żyją znacznie dłużej. W momencie gdy następuje śmierć ciała fizycznego, pozostałe tracą "zasilanie". Jednak tak samo jak ciało fizyczne, pragną bezprawnie, lecz za wszelką cenę, żyć jak najdłużej. A że zostały odcięte, muszą tą energię kraść innym ludzim żyjącym. To jest główny cel m. in. stosowania czarnej magii na pogrzebach, czczenia zmarłych, nagrobków, obowiązkowych wież kościelnych, które służą do skanowania wchodzących i zgarniana z nich energii. To samo dotyczy grobów hierarchów KK w ścianach lub pod posadzkami kościołów. Wieże kościelne pracują na coraz miniejszych obrotach, więc dzicz astralna, pomogła ludzim "wynaleźć" telefonię komórkową, której maszty pracją na najwyższych obrotach i te bez wględu na wiarę, politykę, status społeczny, wiek itp. To jest prawdziwy majstersztyk okradać innch w taki sposób, aby tego nie widzieli i jeszcze za to płacili.

Portret użytkownika baca

nie martw sie Mejtrix że

nie martw sie Mejtrix że przez ćwierć roku zarejestrowałeś tylko "paweł" - myślę że gdybyś przy każdym grobie postawił osobny mikrofon i nie pożałował kasy na pełny monitoring aby objąć wizualnie całą powierzchnię cmentarza to mógłbyś mieć "paweł i gaweł" na przykład....
ale cieszy mnie że postanowiłeś spędzić wakacje na cmetarzu .. to bardzo piękna inicjatywa... dobrze że nie wszyscy walą na plaże naturystów oglądać gołe baby... to bardzo dobrze że w społeczeństwie sa jeszcze tak wartościowe jak ty jednostki... jednostki.... hmm... uduchowione...
idzie zima Mejtrix, będą ferie zimowe... pomyśl czy nie dorejestrować jeszcze trochę materiału to może na podstawie twoich badań nakręcą Wakacje Na Cmentarzu...
 

Portret użytkownika mj739

Nie trzeba isc na cmentarz by

Nie trzeba isc na cmentarz by uslyszec lub zobaczyc ducha,sama wiem na swoim przykladzie,rowniez to ze sa dobre i zle duchy,jest wiele takich osob jak ja lecz co ma kto mowic skoro wiadomo ze zostanie wysmiany.Mi wiele razy duchy pomogly,za co jestem im bardzo wdzieczna.A nagrywac je?po co?dla mnie wystarczy ze wiem ze istnieja,a po co komu cos udowadniac?

Portret użytkownika Kazek12

Istoty astralne zamieszkują

Istoty astralne zamieszkują wśród nas , w tej samej przestrzeni , ale my ich nie widzimy bo ich częstotliwość jest wieksza i nie jestesmy w stanie ich postrzegać. Staje się to możliwe tylko w zbliżonych częstotliwościowo warunkach, z jednej lub z drugiej strony kontaktu. Świat astralny jesdt normalnym światem , przez który wsxzyscy musza przejśc po smierci ciała fizycznego, aby móc dalej wędroweac przed nastepna inkarnacją.

Portret użytkownika Obserwator 2

Twój pogląd jest słuszny, ale

Twój pogląd jest słuszny, ale wymaga istotnego uzupełnienia. To o czym piszesz, dotyczy większości ludzi, których ciała w momencie śmierci ciała fizycznego miały niskie wibracje. Prawo megnetyczne powoduje, że podobne przyciąga podobne, czyli trafiają do niskiego astralu. Natomiast do czystego, wysokiego astralu (w niektórych religiach zwanych np. niebem), trafiają tylko ci, którzy zdołali życiem swoim, tak podnieść swoje wibracje, że stanowią one niewidoczną osłonę, energetyczny pancerz lub wg. nauk hermetycznych, tunel niewidoczny dla niskowibracyjnej dziczy astralnej. Po takim niezauważalnym przejściu przez niski astral, kończy się działanie implantu jakim jest obowiązkowa reinkarnacja.

Portret użytkownika Thot

Nie wszyscy, niektórzy nie

Nie wszyscy, niektórzy nie byli nigdy ludzmi i czekają jako różne byty wokół ziemi. Dla jednych jest to pierwsza inkarnacja ziemska, inni ludzie przezyli już wiele lub to jest ich ostatnia. Tacy ludzie to zazwyczaj oświeceni dobrzy mędrcy którzy czynią dobro, a nawet potrafia cuda tworzyć. Ludzie bardzo uduchowieni i rozbudowani duchowo, św siostry zakonne, mnisi nie tylko ci tybetanscy, z Indii, ale w różnych klasztorach u których budzą się różne zmysły. jak u ojca Klimuszko ojaca Daniela który odprawia egzorcyzmy. Tak oni też medytują, wychodzą z ciałą i kontaktuja się z tamtym światem, dlatego mnie śmieszy że KK najeżdza na okultyzm, jak wielu świętych, zakonników z niego korzystało i korzysta. Księgi Batwackiej są zakazanej i mimo że to trochę bełkot ona niep isze nic o diabła, demonach, nawet popiera Chrystua, wierzy w niego że istniał. Nie ma tam złego słowa o innych wiarach czy prorokach, przedstawiła tylko inną wersje świata duchowego i wiary. Tak naprawdę to ona spisała i zebrała do kupy nauki dalekiego wschodu, hinduizm, buddyzm i inne rozmyslenia mistrzów Zen, oraz wszelkiej medytacji. Jednak jak się okazuje wierzenia słowianskie mogą być dużo starsze niż kultura dalekiego wschodu, tylko wszelkie przekazy zostały zniszczone. Według starosłowianskiej tradycji mamy rok około 7522, monoteizm to wymysł ludzi, więc prawdopodobnie mogło być więcej prawdy w wierzeniach słowian o wielu bogach. Zastanawiałeś się kiedyś czwoytelniku czemu rabini, kapłani duchowi noszą te czapeczki infuła, mitra , turban, tiara, korona itp. Miały one kiedyś skupiac energię jak takie mini zwierciadełko na głowie które nosi papież lub inny pop. Po prostu ludzie nasladowali to gdy kiedyś bogowie przebywali pośród nas i tak to zostało, jednak dla bogów miało to inne zastosowanie i było wykonane z metalów szlachetny, w celu komunikacji lub zwiększenie fal wokół mózgów. Jak wiadomo w ludzkim ciele znajduje się około 5% metali szlachetnych, rod, złoto itd. St ad hisoria o ORME proszek bogów,, drzewo życia, kamien filozoficzny. Wielu alchemików kiedys próbowało wytworzyć ten życiodajny proszek ze złota jak kiedyś bogowie go produkowali. Ponoć udało się wytworzyć ORMUS Davidowi Hudsonowi, twierdził on że leczy z chorób, zgłosił się do organizacji, firm farmaceutycznych ale go zbyli.
http://www.sm.fki.pl/index.php?nr=bialy_proszek_zlota

Strony