W Kalifornii odnotowano najwięcej przypadków obserwacji UFO w ciągu ostatnich 15 lat

Kategorie: 

Źródło: https://pixabay.com/

„UFO Sightings Desk Reference” to nowa książka dotycząca obserwacji UFO. Zawarte w niej informacje pokazują, że z całych Stanów Zjednoczonych, w Kalifornii odnotowano najwięcej przypadków obserwacji niezidentyfikowanych obiektów.

W książce przeanalizowano ponad 120 tys. doniesień o UFO i odkryto, że Kalifornijczycy, najbardziej ze wszystkich mieszkańców USA, wierzą w istnienie zaawansowanych obcych cywilizacji.

„Odkryliśmy, że UFO obserwowano w każdym hrabstwie w Stanach Zjednoczonych. Każdy okręg odnotował co najmniej jedną obserwację UFO w ciągu ostatnich 15 lat.” Wyjaśniła współautorka książki, Cheryl Costa. Wykorzystując dane z Mutual UFO Network (MUFON) oraz National UFO Reporting Center, stwierdziła, że ​​Kalifornijczycy zgłosili obserwacje UFO prawie 16 tys. razy w latach 2001–2015. „Myślimy, że ma to wiele wspólnego z pogodą w Kalifornii.” – powiedziała Costa.

Autorka wyjaśniła, że łagodna pogoda w Kalifornii pozwala ludziom przebywać na świeżym powietrzu przez większą część roku i tym samym są oni w stanie zlokalizować potencjalne obiekty. Według Costy, hrabstwo Santa Clara znalazło się na szczycie listy okręgów w północnej Kalifornii z 569 zgłoszonymi obserwacjami. Hrabstwo Alameda zajęło drugie miejsce z 518 obserwacjami, podczas gdy w San Francisco odnotowano 327 przypadków obserwacji niezidentyfikowanych obiektów.

Należy zauważyć, że raporty te są anegdotyczne i nie zostały zbadane, ani potwierdzone. Ale dla tych, którzy wierzą, że nie jesteśmy sami we wszechświecie, książka może być wartościowym źródłem informacji.

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)


Komentarze

Portret użytkownika Kmieciu

Ach, Kalifornia... Od lat 60

Ach, Kalifornia... Od lat 60-tych XX w. wylęgarnia wszelkiego rodzaju hippisów, nowych ruchów religijnych typu buddyzm + hinduizm + hare Krishna + marksizm + LSD, a także największe w Hameryce skupisko popaprańców, którzy potrafią dostrzec twarz Jezusa w kawałku pizzy, plamie po benzynie pod ichnim CPN-em, czy wręcz za rzeczonego, na padół ziemski powróconego Jezusa się uważających... Przypadek? Nie sądzę... Blum 3
 

0
-1

 

Portret użytkownika zvvierzak

Hinduizm jest religią, której

Hinduizm jest religią, której początki sięgają grubo ponad 1500 lat p. n. e. (wedyzm), a święte księgi hinduizmu - Wedy, powstały około XIV wieku p.n.e. Na uwagę zasługuje też fakt, że Twoja święta Biblia katoliku, jest przy Wedach niczym Świerszczyk - cieńka i mało treściwa. Buddyzm natomiast powstał jakieś 2500 lat temu. Twierdzisz, że buddyzm i hinduizm to "nowye ruchy religijne". Wniosek - albo jesteś niedouczony albo po prostu głupi.

0
-2
Portret użytkownika Kmieciu

Nie doczytaliście komenta,

Nie doczytaliście komenta, towarzyszu, tylko od razu dostaliście bólu dupy i pieprzycie głupoty, a nawet obrażacie współużytkowników internetów! Kara boża Was za to nie minie Blum 3 ! Jaki ja tam katolik!? Toż ja Słowianin i wierny wyznawca bacologii! A co do buddyzmu & hinduizmu to poproszę przeczytać zdanie ze zrozumieniem jeszcze raz - miałem na myśli wszystkich popaprańców, co się od lat 60-tych XX w. wyroili tamże i nazakładali sekt od czorta, a wszystki gdzieś tam "wschodnie to i tamto" miały jako leit motive. A jaka była rzeczywista styczność hippisobuddohinduizmu w/w sekt z oryginalnemi religiami, to chyba nie muszę dodawać...? Gwoli ścisłości miksy powyższych z najbardziej zbzikowanymi ideami chrześcijaństwa toże się zdarzały i zdarzają do dziś (sekta Moona i parę innych). Jamęt!
 

0
0

 

Portret użytkownika jaa

Teoria spiskowa: USA, to

Teoria spiskowa: USA, to zakamuflowane państwo Zeusa. Gdy ktoś stamtąd powie skąd jest, to powie: ze USA - po naszemu. Po ich, to trochę inaczej, ale chodzi o ukryte znaczenie, a nie o dokładną wymowę. A, ze USA, to, ukryte: państwo ZEUSA. A, wiadomo, że Stany Zjednoczne były zakładane przez jakieś tajne bractwo, lub bractwa. A, te wywodziły tradycją z terenów Europy, Azji, Bliskiego Wschodu, Afryki. A, jak wiadomo, Zeus i cała jego ferajna, to podobno Bogowie, a, pewnie albo kosmici albo jakaś wcześniejsza cywilizacja ziemska, albo jacyś podróżnicy w czasie. Pytanie jest takie: czy to jedyni Bogowie, czy też różne państwa podlegają różnym. Bo, sądząc po polityce USA, uważają się za jedynych (chęć dominacji nad światem), ale inne państwa też chcą dominować więc może mają własnych Bogów? A, skoro Polska trzyma z USA, to może ci nasi wyznawcy, też uważają, że to Zeus jest ich Bogiem? Jezus, to jakby ukryte: Ja Zeus. A, niedawno odbyła się w Polsce koronacja Jezusa na króla więc jakby układanka się kleci. Oczywiście, prawdziwe znaczenia pewnych wydarzeń mogą być skryte, a pod publikę przedstawiane są inaczej, żeby czasami oddolni wierni nie zrobili wolty. Ale sens nie może zostać zakryty, bo musi być widoczny, tak, jak tajny znak na drzewie w lesie, widoczny dla wtajemniczonych, ale niewiele mówiący laikom. Bo, klucze do różnych miejsc, co, to kiedyś je wręczano, a także do różnych miast, co, to je nawet teraz, choćby studentom, wręczają (inicjacja), to chyba tak naprawdę, kody dostępu do różnych poziomów "wiedzy" ukrytej dla niewtajemniczonych, a dawane tym, którzy postawą udowadaniają, że na to "zasługują", że są godni bycia wśród "elity".

0
0

Skomentuj