Most Ramy, budowla z prehistorii łącząca Indie z Cejlonem

Kategorie: 

Most Ramy na zdjęciu satelitarnym

Istnieje wiele pozostałości po poprzednio żyjących cywilizacjach, które łatwo jest ukrywać, jako niepasujące do oficjalnej historii. Często jednak obiekty, które pozostały po poprzedniej cywilizacji są wprost przed naszymi oczami. Na pewno do takich miejsc należy kompleks piramid w Gizie, ale można wskazać równie oczywisty dowód istnienia w przeszłości zaawansowanej cywilizacji zdolnej do inżynierskich prac na najwyższym możliwym poziomie, nawet przewyższającym dzisiejszy. Takim przykładem jest Most Ramy między Indiami a Cejlonem.

 

Most ma 48 kilometrów długości i można nim teoretycznie przejść z Indii na Cejlon. Na całej długości ta dziwaczna grobla utrzymuje głębokość do metra i jest to też powodem problemów żeglugi. Statki muszą nadrabiać ponad 400 kilometrów, aby dopłynąć w niektóre miejsca na Cejlonie. Gdy jednak rząd indyjski poinformował o planie przekopania kanału żeglownego przez most podniosła się wrzawa.

 

Hindusi powszechnie uważają, że most powstał, gdy bóg Rama potrzebował przedostać się ze swoimi wojskami na starożytny Cejlon. Dla większości z nich jest to miejsce święte, stworzone ręką boską. Niszczenie tego w celu stworzenia kanału dla żeglugi wydaje im się świętokradztwem. Od 2007 roku funkcjonuje tam organizacja pozarządowa, której celem jest zachowanie mostu w stanie niezmienionym, jako relikt przeszłości i symbol historyczności zdarzeń opisanych w starożytnej księdze Ramajana. Most ramy znajduje sie też na starożytnej mapie Cejlonu wykonanej przez Ptolemeusza.

Most Ramy zaznaczony na mapie starożytnego Cejlonu przez Ptolemeusza -Zdjęcie: Wilfriedbluhm.de

Aby jednak osiągnąć cel w postaci budowy kanału próbowano udowodnić, że Most Ramy jest wytworem natury a nie człowieka. Nie udało się to a Sąd Najwyższy prowincji Madras w 2007 roku orzekł, że Most jest sztucznym obiektem stworzonym przez człowieka. Zdjęcia zrobione kilka lat temu przez agencję kosmiczną NASA dolały oliwy do ognia, bo wyraźnie można zobaczyć prawdziwy most. Na wszelki wypadek NASA stwierdziła, że zdjęcia nie dają konkretnych informacji na temat pochodzenia oraz wieku łańcucha wysp tworzących most. To jednak wystarczyło, aby hinduskie gazety zaczęły pisać o prawdziwości ich eposów religijnych.

 

Hinduscy geolodzy zbadali całą konstrukcję Mostu Ramy.  W jego obrębie wykonano 100 odwiertów w celu pobrania próbek.  Przeprowadzono też skanowania magnetyczne.  Badania wykazały, że niski grzbiet o szerokości od 1,6 do 4 km, jest anomalią, ponieważ pojawia się nagle od strony Zatoki Bengalskiej. 

Małpy budują Most dla boga Ramy - Zdjęcie: Deathtrack.ru

Grzbiet jest stworzony ze skupiska głazów o rozmiarze 1,5 x2, 5 m  z odpowiedniego budulca w postaci wapienia, piasku i korali. Te głazy leżą na morskim piasku o grubości od 3 do 5 metrów i dopiero potem zaczyna się twardy grunt.  Obecność wolnych głazów na piasku wskazuje na to, że grzbiet nie jest formacja naturalna i powstał w sposób sztuczny. Kto zatem i kiedy wybudował tą niezwykłą konstrukcję? Na to pytanie nie sposób na razie odpowiedzieć, ale z pewnością to widoczny dowód na to, że nie jesteśmy pierwszą cywilizacją techniczną na Ziemi.

 

 

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen



Komentarze

Portret użytkownika ja jestem innym ty

Jest to oczywiste dla nas ale

Jest to oczywiste dla nas ale nasz system szkolnictwa dalej naucza, że ziemia jest płaska i to od przedszkolaka po doktoranta. Wydawałoby się, że mamy do czynienia z inteligentnymi ludźmi, gdzie wię leży problem.
W związku z tym, że pewne zjawiska nie są mierzalne, to nie bierze ich się pod uwagę, ale czy fakt, że nie można ich zmierzyć czy skwalifikować dostępnymi metodami lub nie pasują do przyjętych aksjomatów to ich nie ma. Czy tylko dlatego,że nie można zidentyfikować jak to działa to to nie działa, to nie istnieje?
A może należy zastosować inne metody pomiaru, a może one są ale to komuś nie na rękę. 
Wyjdzie taki palant jeden z drugim przed oblicze gawiedzi i truje a ona bezkrytycznie sika z wrażenia bo przecież to wielki palant, jak można mu zaprzeczyć. Pamiętajcie palant to zawsze palant i nim pozostanie dopóki będzie truł. NIE DAJMY SIĘ TRUĆ.
Pozdrawiam    

Portret użytkownika Laura

Ciekawe, jak zinterpretują

Ciekawe, jak zinterpretują naszą cywilizację przyszłe pokolenia, powiedzmy na 2 tysiace lat, jak znajdą książkę, w której będzie napisane, że "ktoś robił z igły widły" .....pewnie pomyślą, że byliśmy mega magami )))))))

Portret użytkownika baca

jakoś mnie nie zaskoczyło ze

jakoś mnie nie zaskoczyło ze most zbudowały żółte, niebieskie i zielone małpy z ogonami no ale szczęka mi opadła kiedy zobaczyłem że front robót nadzorował pan kierownik chomik...
sprawa piramid równiez wygląda w świetle nowych faktów zupełnie inaczej i już chyba wiem kto to taki je zachomikował na Saharze...
 

Portret użytkownika boulibrat

Nasza cywilizacja jest

Nasza cywilizacja jest kolejną nieudaną próbą stworzenia człowieka dobrego (niekoniecznie idealnego). Dlaczego nie znamy prawdy o naszym dziedzictwie? Prawdopodobnie jest ona niewygodna dla osób rządzących tą cywilizacją. Zobaczcie. My ludzie nie jesteśmy wcale pamiętliwi np mamy problem z tym by cofnąć się w czasie o 20 lat i przedstawić np. prawdziwą historie upadku komunizmu. Jeszcze gorzej jeśli okres ten wyniesie 100 lat. Z historią sprzed 1000 lat mamy tylko znikome kontakty i jest to dla nas końcówka starożytności. Ludzie żyjący przed 2000 tysiącami lat rosną do roli mitu i legendy. O okresie sprzed czterech tysięcy lat tylko krążą domysły. Więc co mamy wiedzieć o okresie sprzed 10 000 tys lat? Nie wiemy nic! Gdzie jest prawda? Nie ma jej bo wszystko co o tym okresie wiemy to tylko wyobraźnia pseudo naukowców, archeologów i innych badaczy historii. Jak widzą tak piszą! Dlaczego nikt nie przetrzymuje prawdziwej histori ludzkośći? Przetrzymują ale tylko wtajemiczeni np Watykan. Dlaczego nie trafia do nas to co istotne? To nad czym każdy z nas się zastanawia? Kim jesteśmy? Nie znając przeszłości , nie poznamy dobrze teraźniejszości a tym bardziej przyszłości! Nie wiemy co to znaczy postępować słusznie i być może przez to popełniamy wciąż te same błędy i dlatego co jakiś czas nadchodzi apokalipsa i wszystko zaczyna się od początku. Od plemion, zwykłego ogniska obrzędów, tańców, prawdy, szacunku. Nie znając tego co było wcześniej spowrotem idziemy w złą stronę jak bydło na rzęź i kończymy na globalnej wojnie, zawiści i złości. To trwa bezprzerwy i jest powtarzalne. Sami powiedzcie ile ludzkość by zyskała gdyby wszystko co się wydarzyło na tej ziemi było opisane bez zniekształceń i cenzury? Gdzie dziś byśmy byli? Moim zdaniem dużo bliżej prawdy i miłości niż jesteśmy obecnie. Może jednak jest tak, że nie jesteśmy jeszcze dojrzali na to żeby znać prawdę? Rozważcie to i spójrzcie przez pryzmat zwierciadła na tą rzeczywistość!

Portret użytkownika ja jestem innym ty

Zmowa milczenia w

Zmowa milczenia w nauce,medycynie, polityce i religii. Wszystko po to aby ciemny lud nie odkrył swojej tożsamości.
Nie chodzi o wmawianie, że ziemia jest płaska, chodzi o potakiwanie, z głupoty lub ze strachu przed spaleniem na współczesnych stosach inkwizycji.
Grillowo-piwno-meczowe społeczeństwo pragnie tylko chleba i igrzysk.
Jednak świadomość potęguje się tak jak kula śnieżna toczącca się po stoku.
Najpierw jest myśl, potem słowo a w końcu czyny. No to do dzieła, nie tylko na forach.
Jest jeszcze czwarty element: pozytywne uczucia, energia serca.
 Jakie są motywy twojego działania. W uproszczeniu: gdy prowadzisz zdrowy tryb życia w jak najszerzej pojętym znaczeniu to będziesz zdrowy, nie musisz manipulować przy swoim organizmie.
Gdy twoje motywy działania będą pozytywne,(orientacja agape) to cuda pojawią się same.
Zgodnie z zasadą: zmieniając siebie zmieniasz świat.
Ja jestem innym ty 

Portret użytkownika jaa

To, że nie jesteśmy pierwszą

To, że nie jesteśmy pierwszą techniczną cywilizacją jest oczywiste. Wynika to choćby z różnych satożytnych opisów. Raczej nikt kto nie miałby pojęcia o czymś takim nie mógłby wymyślić opisów z tyloma szczegółami. Po prostu autorzy teksów musieli mieć jakiś wgląd albo info o czymś realnym co potem opisali. Inną sprawą jest jak na przykład mogli przeżyć niektóre opisywane przez siebie wydarzenia.

Skomentuj