Istnieje szereg dowodów wskazujących na to, że Jezus Chrystus był kosmitą

Kategorie: 

dreamstime

Teoria jaka kryje się za uznaniem Jezusa Chrystusa za zmiennokształtnego kosmitę jest dość złożona. Dla jednych, dowodem może być tajemnicza „Gwiazda Betlejemska” i jej zaskakujące pojawienie się nad stajenką, w której urodził się Jezus. Inni mogą sugerować się tekstami wypływających na przestrzeni ostatnich lat pism apokryficznych, w których Chrystus jest przedstawiany jako istota o o wiele szerszej gamie zdolności niż te które znamy obecnie z pism Nowego Testamentu. Dzisiaj chce więc pokazać skąd wzięła się ta koncepcja postrzegania Jezusa.

<--break->

Zacznijmy więc od początku, zgodnie z Biblią, gdy rodził się Jezus Chrystus do jego stajenki przyszli trzej mędrcy zwani też trzema królami. Niewiele wiadomo o tym, kim byli ani czy w ogóle istnieli, ale gdy uznamy, że Ewangelie opisują prawdziwe zdarzenia to powstaje jedno bardzo trudne do odpowiedzenia pytanie, czym była tak zwana "Gwiazda Betlejemska" ?

 

To właśnie owa mityczna jasna plamka ma niebie miała doprowadzić Trzech Mędrców do tej konkretnej stajenki. Na przestrzeni wieków pojawiło się wiele hipotez na temat tego, co mogło ich tam sprowadzić. Jedna z nich zwana teorią Keplera zakłada, że gwiazda betlejemska była tak naprawdę koniunkcją Jowisza i Saturna. Proponowano też, że mogła to być supernowa w gwiazdozbiorze Koziorożca. Jednak ostatnie badania, co do tego, kiedy tak naprawdę urodził się Jezus Chrystus wskazują na to, że obie teorie były błędne.

 

IB Image

 

Proponowano rozmaite dziwaczne wytłumaczenia z piorunem kulistym włącznie. Adwentyści Dnia Siódmego stwierdzili za to, że rzekoma "Gwiazda Betlejemska" to tak naprawdę grupa aniołów, która wskazywała miejsce urodzenia "Zbawiciela". Paradoksalnie Adwentyści mogą być najbliżej prawdy. Bardzo możliwe, że w dzisiejszych czasach obserwacja tego typu zostałaby sklasyfikowana, jako UFO. Na niebie pojawił się niezidentyfikowany obiekt, który wskazywał drogę do miejsca w jakiś sposób szczególnego.

 

Zapewne dyżurni przeciwnicy Chrześcijaństwa będą się starali deprecjonować wyjątkowość tej konkretnej stajenki w Betlejem, ale gdy weźmie się pod uwagę to jak wielki kulturowy wpływ wywarło Chrześcijaństwo i jak pozytywny przekaz niosą za sobą nauki Jezusa to daje do myślenia. Oczywiście potem te uniwersalne nauki zostały wypaczone przez rozmaite kościoły, ale ogólny kulturowy wkład Chrześcijaństwa w kulturę i rozwój wartości społecznych skoncentrowanych wokół miłości jest nie do podważenia i choćby z tego powodu można podejrzewać, że został sztucznie zaimplementowany w dzieje ludzkości, aby wywrzeć pozytywny wpływ na jej rozwój.

 

Idąc jednak o krok dalej, warto zwrócić uwagę na jedną z księg apokryficznych znalezionych przez Roelofa van den Broek profesora historii chrześcijaństwa na Uniwersytecie w Utrechcie. Dla tych którzy jeszcze nie wiedzą, Apokryfy, czyli księgi niekanoniczne, pełne są treści, które przyjmowane bezkrytycznie często mogą prowadzić do narastającego zdumienia. O tym, że Jezus mógł mieć żonę apokryficzne ewangelie donosiły na 1500 lat przed Danem Brownem. Jednak znalezione przez Van den Broeka tłumaczenie jednego z pism starokoptyjskich prezentuje nieco wyższy poziom absurdu. Wynika z niego, że Jezus mógł być istotą zmiennokształtną.

 

W powszechnym mniemaniu ostatnie chwile Jezusa przed uwięzieniem wyglądały tak, że apostoł Judasz zdradził go dla pieniędzy i wskazał go za pomocą pocałunku. Koptyjski manuskrypt zawiera zupełnie inny opis ostatnich chwil Jezusa. Według tego przekazu najważniejszym apostołem była Maria Magdalena, która on sam nazywał "swoją dyscypliną". To intrygujące, że większość źródeł apokryficznych podaje, że Maria Magdalena była kimś ważniejszym niż apostołowie. Stoi to w zupełnej sprzeczności z nauką kościoła wedle, której Maria Magdalena była nawróconą prostytutką.

 

Odszyfrowany manuskrypt podaje całkiem inne wyjaśnienie gestu Judasza z pocałunkiem. Był to podobno sposób, aby uniknąć konfuzji związanej z ewentualną zmianą kształtu Jezusa.

„Żydzi powiedzieli Judaszowi: Jak mamy go aresztować [Jezusa] skoro nie ma jednego kształtu, lecz jego oblicze wciąż się zmienia. Czasami jest rumiany a czasami blady. Czasem jest czerwony a czasem w kolorach dojrzałej pszenicy. Czasami jest młody a czasami stary.”

 

Dla człowieka, który mógł chodzić po wodzie, wskrzeszał umarłych, był w stanie nakarmić 5000 osób, za pomocą jednego bochenka chleba i ryby, i dokonać przemiany wody w wino, takie umiejętności nie są raczej zaskoczeniem. Jednak zdolność do zmiany kształtu nie jest jedyną wyjątkową zdolnością Jezusa. Z manuskryptu wynika, że potrafił nawet stać się niewidzialnym.

Dalej przekaz jest jeszcze bardziej niezwykły. Według apokryfu w noc przed swoim ukrzyżowaniem Jezus jadł kolację nie z apostołami tylko z Poncjuszem Piłatem, rzymskim prefektem, który według tradycji skazał Jezusa. Według tego, co można przeczytać w koptyjskim apokryfie zaproponował on, że zamiast Jezusa na krzyżu może zostać zabity jego syn. Oznaczałoby to, że Piłat uwierzył w boskość Jezusa. Kto wie czy nie udowodnił on swojej „boskości” pokazując jakąś sztuczkę.

 

Według tekstu Jezus odmówił ucieczki przed swoim losem, mimo, że mógł to zrobić. Po deklaracji, że musi stawić się czoła swojemu przeznaczeniu według starożytnego tekstu Jezus stał się niematerialny i Piłat nie widział go przez dłuższy czas. Niesamowity tekst powstał prawdopodobnie na podstawie opowieści Świętego Cyryla z Jerozolimy, ale nie jest to pewna informacja. Tekst został odkryty w 1910 roku a przedtem był przechowywany w Klasztorze Świętego Michała znajdującym się w północno zachodnim Egipcie, na południe od Kairu.

 

IB Image

 

Informacja o zmiennokształtnym Jezusie Chrystusie przeleciała praktycznie przez wszystkie liczące się media. Sam pomysł, że Jezus mógł być tego typu istotą wydaje się być czymś niewyobrażalnym. Jednak relacje o istotach zdolnych do zmieniania kształtu i do osiągania niewidzialności obecne sa w wielu kulturach. Jest to jednak traktowane w kategoriach legend i nikt nie traktuje tego poważnie. Przyjęcie tego za fakty implikuje tez postawienie pytania o to kim, lub czym był Jezus.

 

Odrzucanie apokryfów, które nie zgadzają się z naszą wizją wydarzeń stanowiących podwaliny naszej religii, może być po prostu automatyczną reakcją psychologiczną pilnująca tego, aby cały nasz światopogląd w jednej chwili nie runął w gruzach. Jeśli bowiem okazałoby się, że nawet dogmat boskości Jezusa zostałby poddany w wątpliwość, to co pozostanie wtedy z naszej wiary ?

 

Ocena: 

3
Średnio: 3 (1 vote)

Komentarze

Portret użytkownika Madziunia

Nt; narodzenia Jezusa Nowy

Nt; narodzenia Jezusa Nowy Testament mówi:

1/. za dni Heroda -> Maria i Józef są w domu czyli mają dom w Betlejemie; odwiedzają ich mędrcy; Józef, Maria i Jezus uciekają do Egiptu; po śmierci Heroda idą do Nazaretu; Herod nigdy nie widział Jezusa na oczy swoje i cała Jerozolima również nie.

Mat. 2:1-3

1. Gdy zaś Jezus narodził się w Betlejemie Judzkim za króla Heroda, oto mędrcy ze Wschodu przybyli do Jerozolimy i pytali:

2. Gdzie jest ten nowo narodzony król żydowski? Widzieliśmy bowiem gwiazdę jego na Wschodzie i przyszliśmy oddać mu pokłon.

3. Gdy to usłyszał król Herod, zatrwożył się, a z nim cała Jerozolima.

(BW)

Tzw. rzeź niewiniątek pokazuje brak Jezusa w całej tej krainie.

2/. w czasie spisu, a Herod nie zarządził spisu czyli nie w czasach Heroda -> po spisie Józefa i Marii czyli żaden spis nie odnotował narodzenia Jezusa, Jezus rodzi się w oborze, bo Józef i Maria nie mają domu w Betlejemie, i nie ma dla nich miejsca w gospodzie; po spisie i oczyszczeniu idą do Jerozolimy, a potem do Nazaret skąd zaczęła się ich podróż do spisu; brak mędrców i darów.

Łuk. 2:1-7

1. I stało się w owe dni, że wyszedł dekret cesarza Augusta, aby spisano cały świat.

2. Pierwszy ten spis odbył się, gdy Kwiryniusz był namiestnikiem Syrii.

3. Szli więc wszyscy do spisu, każdy do swego miasta.

4. Poszedł też i Józef z Galilei, z miasta Nazaretu, do Judei, do miasta Dawidowego, zwanego Betlejem, dlatego że był z domu i z rodu Dawida,

5. Aby był spisany wraz z Marią, poślubioną sobie małżonką, która była brzemienna.

6. I gdy tam byli, nadszedł czas, aby porodziła.

7. I porodziła syna swego pierworodnego, i owinęła go w pieluszki, i położyła go w żłobie, gdyż nie było dla nich miejsca w gospodzie.

(BW)

Nie da rady połączyć obu tych opowieści. Zresztą, opowieść o narodzeniu Jezusa należy zacząć od zacienienia Marii w mieście Nazaret. Tu by pasował opis z wędrówką rozpoczętą z Nazaretu.

Łuk. 1:26-27

26. A w szóstym miesiącu Bóg posłał anioła Gabriela do miasta galilejskiego, zwanego Nazaret,

27. Do panny poślubionej mężowi, któremu było na imię Józef, z domu Dawidowego, a pannie było na imię Maria.

(BW)

Faktycznie odpodną czasy Heroda z powodu braku spisu. Odpadnie też wizyta mędrców ze wschodu i dary. Mędrcy nie widzieli Jezusa poczętego przez zacienienie i narodzonego w oborze, i Jezus nie dostał od nich żadnych darów. Mędrcy nie widzieli nowonarodzonego Jezusa na oczy swoje jak i Herod, i cała Jerozolima.

A brak Jezusa w spisie nie potwierdza żeby w tamtym czasie narodził się czyli żeby narodził się w ogóle. Automatycznie jako nienarodzony nie może umrzeć i zmartwychwstać. A tu pasuje opis Jezusa w czasie święta Pascha czyli 14 Nisan o zmierzchu po wyrzuceniu kupców ze świątyni w roku uznanym za rok ukrzyżowania i zmartwychwstania Jezusa.

Jan. 2:13-15

13. A gdy się zbliżała Pascha żydowska, udał się Jezus do Jerozolimy.

14. I zastał w świątyni sprzedających woły i owce, i gołębie, i siedzących wekslarzy.

15. I skręciwszy bicz z powrózków, wypędził ich wszystkich ze świątyni wraz z owcami i wołami; wekslarzom rozsypał pieniądze i stoły powywracał,

Jan. 2:23-25

23. A gdy był w Jerozolimie na święcie Paschy [14 Nisan o zmierzchu], wielu uwierzyło w imię jego, widząc cuda, których dokonywał.

24. Ale sam Jezus nie miał do nich zaufania, bo przejrzał wszystkich

25. I od nikogo nie potrzebował świadectwa o człowieku; sam bowiem wiedział, co było w człowieku.

(BW)

Jezus miał zostać ukrzyżowany 14 Nisan o godzinie szóstej i umrzeć o godziny dziewiątej po ustaniu trzygodzinnej ciemności, a tymczasem jest w Jerozolimie na święcie Pascha już o zmierzchu. Jezus nie tylko nie narodził się ale też nie umarł, bo jako potomek Adama i Ewy był /jest tak prawdziwy jak i oni. Taki sam będzie i Abraham, i Izaak, i Jakub, i Mojżesz, i ich Bóg.

Portret użytkownika Polsky

Maria Magdalena kiedy w

Maria Magdalena kiedy w Jezusie umarla juz nadzieja i rzeczy ktore mialy rozjasnic swiat umarly zostala mu juz tylko Magdalena. Czy ona byla prostytutka? Nie byla prostytutka. Fakt lubila rozne dziwne wydarzenia ale suma sumaru wrocila do PANa by Jezus zaczal wysylac ja w rozne czesci swiata by niosla slowo Boze. To swiadczy o tym, ze slowo Boga stalo sie cialem i mieszkalo miedzy mirem, atlantydami, smokiem i innymi wyslannikami nieba na ziemi w chwale. Chwalic Jezus bedzie krolestwo ziemskie przez 1000 lat a potepionych wrzuci do piekla. AmenDlatego modlcie sie i milujcie sie a gdy zlosc zagosci w waszym sercu odpocznijcie odsiebie. Zbierzcie energie i ruszajcie w milosci glosic dobra nowa kraine ktora RAJe-m sie nazywa. Odpoczynek 10 miesiecy da spokoj i tesknote. Prawo dziennikarskie powinno sie zmienic. Poniewaz te dziala w interesie rzadu a nie obywateli. Zmienicie wroce. Jednak to ja musze wiedziec ze to zrobiliscie a nie, ze ja sobie tak wymyslilem. W niemczech jak to mowia gosc w domu Bog w domu tak wiec ja tylko kultura i uwazajcie bo tu chodzi o oduzaleznienie sie od wladzy a nie jeszcze wieksze sie od niej uzaleznienie. Ciezke ale da sie np. Jak robi sie artykuly w niezaleznych mediach. Troche tu troche tam a potem zmienic calkowicie prawo dziennikarskie. Walic ten rzad. On da dzieci na ulicy a nie emerytury. Tak szybko im idzie przechwytywanie majatku, ze tu powinna jakas komisja europejska wejsc i spojrzec na to. Tylko szkoda, ze tam Tusk siedzi i glupoty opowiada, ze mnie naprawi. Nie naprawi on juz nic. To jest bardzo duze zagrozenie dla calej europy nie tylko dla mnie. Musicie to zrozumiec. Ci imigranci to jestem pewien, ze to jego to dobrzy ludzie i chca siedziec i toczyc wojny na syriuszu nie na ziemi. Dlatego musza zamienic symbol na tatuazu ruchanego baranka na drzewko pokoju. Z tym, ze w Turcji powinny byc specjalne osrodki poznawania kultury, przyzwyczajania i praktyki zawodowej. Male centrum szkoleniowe np. kooperacje powinny tam postawic mini oddzialy zawodowego szkolenia kultury i pracy. Wtedy turcja osiagnie wzrost gospodarczy kooperacje zysk a do europy przybeda nie przybledy a pelnowartosciowi obywatele. Kobiety musza zdjac burki. Sa ladne ale europejska kultura jest inna i mezczyzni sa tu wstydliwi. Wiec kobiety wstydliwe i mezczyzni wstydliwi beda do siebie pieknie pasowac. A europejki zrobily sie romantyczne  ale ze szminka i lubia ciemnoskorych wiec miks znakomity a jak klasa burzliwych bedzie podskakiwac to odesle na syriusza bo im juz ludzi brakuje zeby walczyc. Spytajcie Asada on wie o czym pisze. Najpierw w Polsko, japonsko, rosyjsko, chinskich symulatorach a potem w amerykanskich rakietach na walke z silami ciemnosci. A na ziemi all lach. Tak to bedzie wygladac za jakies 70- 80 lat. No a zeby Asad mogl bronic zolnierzy na syriszu musi miec ludzi i musi zyc. No po to zszedl na ziemie by zebrac zolnierzy do walki w robotach na syriuszu. Tylko on dopiero z mar mych wstaje wiec nie pamieta dobrze. Jednak sobie przypomni jak go Polsky oswieci. Niech sie Polskiego uczy. Budujemy, budujemy. Do nieba. Marsa to juz nie bo jest zaslaby i zniszczony i kontak niebespieczny. Lego. Fast motion. A tu trzeba zwolnic. Manta styka fakt. Sami to wymyslili bo sa geniuszami. Hihi. Chiny. Smok. Z przymrozeniem oczu. Ale niech sie nie przejmuja ja mam miejszego. Hihi.

Wszyscy wygrywaja oprocz Polski oczywiscie. Jak zawsze. Dobrze ze to kulturalnie sie rozwija. Ja to nie jade do stanow. Ja to bym do Brazyli pojechal ale nie mam pieniedzy. To niemcy mnie czekaja. Ja mam nadzieje ze z kultura to pojdzie bo skad stany wezma ludzi na wojny intergalaktyczne?  No a to jeszcze lata przeciez? A Polska jak zawsze gola.  No ale jak sie puszcza i na RA pieniedzy nie ma to przepraszam ale tu beda tylko kaczki. Reszta po swiecie sie rozjedzie glownie do Rosji i niemiec. Ci od informatyki w Rosji dobrze zarabiac beda. Nie ma to jak u Piotra pisze szczerze. No a Syria musi sie tu podniesc. W koncu podniesc Szymonie. Sportowo to masz przeciez takich zapasnikow i zawodnikow tylko musisz wynajac trenerow i bujnac gospodarke. Pomoga ci przez sankcje. Wstan Szymon wstan bo jak nie wstaniesz to koniec swiata. 

Portret użytkownika Polsky

No fajnie bedzie jak juz

No fajnie bedzie jak juz wszyscy bedziemy mogli wybrac droge swojego jestestwa. Ja ro bym chcial wkoncu zejsc na ziemie. Projekt blue beam to ja. Bo kto inny? Zawsze to bylem ja. Tylko ja jestem taki zbuntowany blue beam. Wszystko jest podpiete podemnie kazdy samolot. Jak sie wkurzam to strzelaja w hangarach jak ostatnio. Wszystko dlatego ze nie ma miejsca gdzie mnie nie ma. No ale sa jeszcze rasy inne no i inne wymiary. Tak jak na zdjeciu wyzej. Lektorowi zeby wypadly. No i jeszcze jedno sa 4 wymiary. Ziemski, kosmiczny, informatyczny i reinkarnacja. To sa wymiary, ktore lacza sie w jeden punkt. Bog chcialby caly czas medytowac ale nie ma na to czasu wiec dociera do niektorych tylko czasami a przy niektorych jest cale dnie. Zalezy jakiego aniola sobie upodoba. Im lepszy aniol tym Bog z nim dluzej przebywa. Aha jest jeszcze jeden wymiar z milosci. Tak zwany czysciec. Miejsce gdzie Bog sie przyglada kogo przepuscic a kogo nia potem najczesciej bierze honorowo laptopa do reki i to co mu nie pasuje symbolicznie topi w wodzie albo chowa do sfinksa. Tworzy nowe drzewo i zaczyna sie nowa era. Moze to byc nawet era calkowicie nowego gatunku zwierzecia lub roslin. Wszystko zalezy od jego kondycji. No a z tego co wiem to testworzyt jego kondycja slaba ;p no ale nikt nie powiedzial, ze to sie nie zmieni wszystko zalexy od aniolow a one egoistyczne sa i mysla tylko o sobie bo nie pamietaja ze to tata je do zycia powolal. Eh szkoda ale taka prawda. Moze pewnego dnia zrozumieja to aniolki i uda sie w koncu dokonczyc niebo na ziemi. Tak jak bylo na poczatku. Tylko niektorzy to nie wierza w niebo na ziemi bo mysla, ze to utopia. Ja tez tak myslalem az wymyslilem sobie ze stworze sobie jedna planete potem druga trzecis itd. Kiedys stworzylem sobie planete krysztalow gdzie serca zycia mialy w nogach. Niektorzy to pamietaja, pamietaja. Cala planeta krysztalowa tam jest. Kiedys zostalem sam na ziemi z laptopem az zasnalem i stworzylem nowa rase. Wogole ta ludzka rasa jest najfajniejsza tylko zawsze sam zostaje ale tylko materialnie bo duchowo to wiecie jestem w kosmosie. No ale zejde czysty i caly jak w koncu hiperborea wrovi albo atlantyda. A szanse sa. Tylko nie wiem jak duze. Kocham was. Co nie zmienia faktu, ze w Polsce nie bedzie dobrze w najblizszych dniach. Lubicie mowic kocham? To takie piekne slowo a ludzie go tak zadko uzywaja, zapominaja jak to jest kochac i swiat potem jest smutny. Smutny. Dobranoc.

Głosuj przeciw
-99
Portret użytkownika Piotrek

Witam, wygląda na to , że

Witam, wygląda na to , że wszyscy jesteśmy "kosmitami" wg. nazewnictwa tej śmiesznej cywilizacji jaka obecnie isniteje. Księgi aryjskie (hinduskie) mówią o tym , że żyjemy w tzw. trzech światach świat środkowy to Galaktyka tutaj my żyjemy na obrzeżach i inne istoty czym bliżej jej środka skąd w czasie tworzenia rozprężenia materii gwiezdnej w roztworze eteru energii emeocjonalnej pojawiły się wiry , które wytworzyły dzisiejsze ramiona Galaktyki dwa główne w miejscu gdzie jest Saggitarius miejsce Brahmy Boga Stworzyciela stworzonego bez kobiety z Ducha Świętego Vishnu. A więc świat środkowy to Galaktyka a jej obrzeża to istoty ludzkie następnie dalej do środka w kierunku Saggitariusa Pitrowie nasi przodkowe Henoch, Agraham żyjący od 1000 do 10 tyś lat dalej Devowie żyjący około 30 tyś lat ziemskich dalej ich dowódcy władcy królowie Manu , Indra,  Shiwa i w środku Galaktyki Brahma żyjący wg. lat Ziemskich biliony lat (polecam Vedic travel time) (a potem nastepuje nastepny Brahma itd..) Ponad naszą Galaktyką świat pierwszy są to istoty pierwsze posiadające 8 mocy Sidhi właśnie Sidhowie, Marutowie , Czaranowie, Gandharowie (znane nazwy? tak te hsitorie są cały czas wykorzystywane do robienia pieniędzy) szczyt świata pierwszego to Gwaizda Polarna i miejsce "zamieszkania Vishnu naszej Galaktyki" Kontrolera sterującego wszystkim co stworzone za pomocą min. nici komuniakcji duchowej biegnącej od niego do każego z nas do serca tam przebywa i nas obserwuje i słucha, jeśli my się w niego wsłuchujemy to już jesteśmy wyzwoleni ! Poniżej Galatyki świat niższy od Galaktyki aczkowlwiek wiele społeczeństw podobnych do ludzkich i najniżej tego świata planety piekelne począwszy od Patala 28 poziomów planet tam się "siedzi zazwyczaj za "zasługi" w czasie Kaliyuga *czasów ostatecznych, które charakteryzują się nasilniejszym działaniem mózgu który osłabia inteligencję emocjolnalną, mózg przysłania w wielu wypadkach całą prawdę o sensie trwania świata jego stworzeniu j/w prawie każdemu się wydaje że on to on i zawsze ma rację Totalny Egoizm , tak jak ja teraz mogę tego nie rozumieć tego o czym piszę i komentuję po swojemu bo mi się wydaje więc wolę cytować autorytety wszechczasów w/w księgi. Uwaga a my żyjemy jako dusze cały czas nie ma przeszłości ani przyszłości w sensie zużycia materii tej galaktyki i jej czasów urywki czasowe zwane przeszłością istnieją ale później po zakończeniu  Manuwantary około 71 kalp to jest 4900 000 lat x71 !!!! Ziemia może być innym kawałkiem materii a ludzie i tak żyją podobnie, podobne domy stawiają istnieją podobne koncepcje życia i tak w kółko w nieskońość bez końca !!!!!! Raz żyjemy na planetch Devów i posługujemy się ich sprzętem do przemieszczania się w obrębie tych 3 światów zresztą wszystkie w/w istoty to robią tylko na razie nie my ziemianie bo trzyma nas niedobra myśl przy ziemi myśl egoizmu niestety przeszkoda we waściwym rozwoju też technologii na Ziemi !!! Raz żyjemy wraz z Pirami raz u Boga ojca jestemy jego najbliższą świtą a i tak schodzimy na Ziemie żeby pomóc w sensie istot wyższych czyli wyzwolić nas od egoizmu pierwiastka Ziemi. Więc raz żyjemy tu raz tam obseruwjąc Ziemie i w sposób niezauważlany ją odwiedzamy aby dyskretnie nam pomgać bądź interweniujemy masowo. Wieć Wy co to czytacie byliście milnony razy na krańcach glaktyki  i powyżej i poniżej wypełnialiście miliony rół i zadań ZNACIE TO WSZYSTKO tylko niestety ten ziemski mózg NIEwychowany własciwie potrafi być wrogiem cżłowieka, WIĘC ON JEZUS jest stąd, umiłowany syn Boga Śworzyciela współistotny w czasie istnienia wypełniając służbę oddania dla Boga znając wspaniałości tego świata kosmicznego postanowił się wcielić do siermiężnych warunków ziemskich ówczesnego Izraela aby nam pomóc i umrzeć ziemską śmiercią oczyszczając świat z tornada grzechów, świat emocjonlany jest podstawą tworzenia materialnego (nigdy na odwrót) jego oczyszcznie było istotą aby na jakiś czas świat wzrastał wg. najlepszej konepcji życia wypracowanej przez Boga i świętych, gdyby do tego nie doszło to teoretycznie dawno byśmy nie istnieli aczkolwiek przez miłosierdzie Boga takie rozumownaie praktycznie jest niemożliwe. Tak to mogę skomentować ! Pozdrawiam           

Głosuj przeciw
-81

Strony

Skomentuj