Tajemnicze konstrukcje na Saharze potwierdzone

Kategorie: 

http://popotopie.blogspot.co.uk/2013_08_01_archive.html

Witam państwa tym krótkim raportem z najnowszych odkryć archeologicznych na pustyni egipskiej. Przedstawiony news jest kontynuacją wiadomości, które były udostępnione wcześniej przez administratora tego portalu. Jest to artykuł przedstawiający wizytację tych terenów przez niezaleznych badaczy, mającą na celu sprawdzenie odkryć dokonanych za pomocą zdjęć satelitarnych.

 

Potop był zjawiskiem niszczycielskim, z pewnością jego działanie miało różną siłę w różnych miejscach globu. Działanie wody jest ciężkie do przewidzenia i niesie ze sobą wiele niewiadomych fizykalnych. Zniszczenia konstrukcji przedpotopowych są uzależnione od wielu czynników. Jeżeli pokazane fotografie przedstawiają obaz destrukcji wywołanych niszczycielskimi wodami, to są kolejnym dowodem historii przedstawionej w Piśmie świętym.

 

Odkrycia tego dzięki materiałom satelitarnym dokonała Angela Micol. Coś co może wyglądać jak zwykłe wzgórza okazuje się być zbiorem zniszczonych piramid.

 

 

 

 

 

 

Chociaż wygląda to jak wzgórze skalne częściowo przykryte piaskiem pustyni, to w rzeczywistości jest pozostałością konstrukcji nieznanego przeznaczenia, zagadka piramid wiąże się z tajemnicą świadomości, jest tym co pociąga wielu ludzi ku tym tajemniczym kostrukcjom. Zagadkowe budowle są pozostałością starodawnych czasów, w których tereny te wyglądały zupełnie inaczej, prawdopodobnie były porośnięte bujną roślinnością, możliwe że wokoło kręciły się także dinozaury. Wygląd tego "kopca" nie wskazuje na pozostałość po starożytnej działalności ludzi, jednak...

 

....im bliżej tym dziwniejszy staje się ten "kopiec"...

 

 

Wejście do tajemniczej pozostałości

 

 

Nie ulega wątpliwości, że mamy doczynienia z konstrukcją wykonaną przez człowieka !

 

 

Proszę zwrócić uwagę, że nie widać tu żadnych znaków hieroglificznych. W najsłynniejszych piramidach z Giza i jednocześnie najlepiej zachowanych, także nie znaleziono inskrypcji hieroglificznych wskazujących na zastosowanie tych budowli-urządzeń. Ma to ogromne znaczenie podczas interpretacj zasad działania tych "efektorów świadomości" jak ja je nazywam.  Jak już pisałem w artykule o mechanice kwantowej starożytności część II, rzeczywistość jest interaktywna więc wszelkie "przedstawienia" mogą wywoływać efekt odbierany przez umysł-świadomość.

Możecie państwo przeczytać o tym na stronie innegomedium, tutaj:

//innemedium.pl/wiadomosc/mechanika-kwantowa-starozytnych-cywilizac...

Oto kolejne zdjęcia potwierdzające, iż jest to tajemnicza budowla powstała w czasach prehistorycznych:

 Widok z "wejścia" do starożytnej pozostałości

Potop niszczył z różną siłą budowle, które były wzniesione z różnego rodzaju materiału i z różną "solidnością".

Oto przykład jak skały okalające wnętrze piramidy z Dahshur zostały dosłownie "zdarte", ukazując resztkę tego co zwało się piramidą.(zdjęcia poniżej)

 

Przeszłość Ziemi i jej mieszkańców to coś tak tajemniczego, a jednocześnie niezwykłego, że pojawia się pytanie co robi cywilizacja obecnych Ziemian by ją poznać ?! Niezależni badacze ze Stanów Zjednoczonych twierdzą, że ich rząd w tajemnicy stara się gromadzić różne tajemnicze artefakty pochodzące ze starożytności, a będące pozostałością niezwykle zaawansowanej cywilizacji pierwszych Ziemian. Naukowcy badający geologiczną przeszłość Ziemi wskazują, że wody potopu niosły ze sobą biliony ton błota !

 

Szacują że są na Ziemi miejsca gdzie warstwa skamieniałego błota osiąga 6 kilometrów grubości ! Jeżeli istniały przedpotopowe miejsca z zaawansowaną techniką, czyli odosobnione "starożytne fabryki" budujące na przykład Vimany, to mogły zostać pogrzebane na takiej głębokości ( nie wiemy czy powtarzalność konstrukcji była także cechą ich cywilizacji ?!, przecież mogli wykonywać modele w bardzo ograniczonej ilości). To co widać w postaci resztek archeologicznych na kuli Ziemskiej, co zostąło odkopane, odsłonięte dzięki pracy archeologów, to tylko skrawek naszej przeszłości. Co robi obecna cywilizacja by poznać lepiej to dziedzictwo cywilizacyjne ?

 

Chyba nie będzie przesadą, jeśli napiszę że robi "niewiele" ! Przecież tak naprawdę to zaciera się, lub ukrywa ślady tajemniczej przeszłości rodzaju ludzkiego. Ewolucjonistyczny establiszment nie chce dopuścić by ludzkość dowiedziała się o wstrząsającej historii, jaka miała miejsce na tej planecie. W związku z tym pojawia się wiele pytań, na przykład: czy Biblijny Noe miał ze sobą coś co zawierało całą historię poprzedniej ludzkości, czy posiadał niezwykłe artefakty mogące nauczyć jego dzieci wiedzy przedpotopowych naukowców ?

 

Może jego wiedza zdobyta przez 600 lat życia do czasu potopu była wystarczającą by cywilizacja popotopowa również stworzyła Vimany ? Jakiego rodzaju zdolności posiadał Noe ? Możliwe, że wiedzę czerpał kontaktując się z Super Istotą, był przecież tym wybranym, tym z najlepszym DNA. Noe to niewątpliwie tajemnicza postać,  jego dzieci zasiedliły kontynenty powstałe po zapadnięciu się zbiorników "wielkiej odchłani", Ziemia stała się planetą z olbrzymimi zbiornikami wody powierzchniowej, nazwaliśmy je oceanami i morzami.

 

 

 

Więcej możecie przeczytać państwo pod tymi linkami, zapraszam:

http://popotopie.blogspot.co.uk/2013/05/zgony-mamutow-i-tajemnicze-artef...

http://popotopie.blogspot.co.uk/2013_08_01_archive.html

oraz tutaj

http://popotopie.blogspot.co.uk/2013/05/cywilizacje-popotopowe-czy-przed...

Pozdrawiam.

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 4.5 (2 votes)

Komentarze

Portret użytkownika jack

A propos piramid... Jednym z

A propos piramid...
Jednym z ciekawszych atykułów/akcji był ten dodany przez Bacę, dotyczący planowanej ekspedycji w celu splądrowania jakiejś europejskiej piramidy, ale temat umarł chyba śmiercią naturalną...Szkoda, bo nawet przechodziło mi przez myśl dołączenie do akcji. Zastanawia mnie gdzie dokładnie znajdowała się ta piramida i czy może Pan Baca sam wyruszył rozeznać się bliżej w temacie i podzieli się jakimiś informacjami???
 

Im więcej wiesz, tym więcej pozostaje do poznania i wciąż tego przybywa.

Portret użytkownika asdek

Mądrość i prawda jest w

Mądrość i prawda jest w Bogu.
Co do wolnej woli  a co jeżeli najwyższym celem Boga jest wzajemna miłość między nim ,człowiekiem i wszystkim co stworzył???Nie może ona istnieć bez wolnej woli,bo miłość to uczucie dobrowolne.Nie można nikogo zmusić do pokochania siebie.Ludzie którzy to wiedzą i rozumieją uświadamiają sobie wtedy jak bardzo człowiek jest podobny do Boga.I to świadczy o tym ,że to Pan Bóg stowrzył nas na swoje podobieństwo ,jednak potem zabłądziliśmy.Czego mamy świadectwo dziś : wojny,nienawiść,brak szacunku do siebie,wyścig szczurów itd.Dlatego bracia i siostry bądźmy dobrymi ludźmi , badźmy dobrzy dla siebie ,szanujmy się i pomagajmy sobie bo to najszybsza droga do poznania Boga żywego,którego Syn za nas oddał życie abyśmy my mogli życ wiecznie.Widzicie Bóg nie czekał na przepraszam , błaganie, to on do nas wyciągnął swoją dłoń pierwszy.Ale jak widać człowiek i tak dalej robi swoje,czyli dąrzy do zatracenia.
 

Portret użytkownika bomber

Albo wiara albo wiedza, zeby

Albo wiara albo wiedza, zeby wierzyc nie trzeba myslec.

Nie zarzucam kwestii istnienia Boga itd..

Chyba nieodrobiona lekcja historii oraz epok z okresu liceum sie klania, walkowane przez pierwsze dwa lata, “A co do umarłych, że zostaną wskrzeszeni, czy nie czytaliście w księdze Mojżesza, jak to Bóg rzekł przy krzaku do niego: Jam jest Bóg Abrahama i Bóg Izaaka, i Bóg Jakuba? Bóg nie jest Bogiem umarłych, lecz żywych. Jesteście w wielkim błędzie.” – Mar. 12:26-27 (NP)

Bóg rzekł: Nie jestem Bogiem umarłych, lecz żywych. - telegraficzny skrot

Ale myslac czysto teoretycznie aczkolwiek podpierajac sie faktami historii z dedukcji wynika ze cywilizacja przed nasza istniala, byla zaawansowana oraz miala swoj porzadek, zbyt szybko stala sie inteligentna wiec musiala zostac zniszczona. Zagrazala nietylko sobie.

stawiajac na tablicy fakty z poszczegolnych wiar i laczac ich elementy widac jak na dloni nie pewne fakty ale fakty pewne.

Wyscig trwa dopoki trwa i trwac bedzie az to wszystko nie j*e_b*+n*i*e

Pozdrawiam

bmb

Portret użytkownika jou

co by nie mowic pychy u tych

co by nie mowic pychy u tych rzekomo najpobozniejszych widac co nie miara,zagorzaly katolik,zyd,swiadek jehowy,99% tych ludzi tak obroslo pycha ze szok,a zwyczajny skromny robol o dobrym sercu,rzadko i bardzo rzadko chodzacy do kosciola,na spotkania religijne itp. przewyzsza ich pokora stukrotnie,ale co tam ile to ja nie wiem o Bogu i wogole jaki jestem ąąą i ęęę

Portret użytkownika Pacal

"STRZEŻ SIĘ TYCH MIEJSC :D" I

"STRZEŻ SIĘ TYCH MIEJSC :D"
I na czym te rewelacje są oparte? Na jakiejś deklaracji któregoś z tam udawszych rzekomych uczonych albo ich całego gremium? Linki na jakjie wskazujesz, prowadzą li tylko stron z zakresu sf , z góry założoną tezą o tak nadzwyczajnej wyjątkowości tych miejsc.

Portret użytkownika pleban

Czy grozi nam katastrofa?

Czy grozi nam katastrofa? Najniebezpieczniejsze miejsca na Ziemi.Od lat 80-tych notujemy pękanie Ziemi. Zaczęło się wszystko w Afryce na obszarze usytuowanym pomiędzy równikiem ziemskim , a zwrotnikiem Koziorożca.Jeżeli popatrzymy na mapę obu półkul Ziemi to z łatwością dostrzeżemy , że pas pustyń na lądach obiega całą kulę Ziemską dookoła na jednej szerokości geograficznej. Odstępstwem jest tu tylko Sahara w Afryce , ona jest przesunięta względem tego pasa bardziej na południe. Wydaje się , że powodem tego jest dryf kontynentu afrykańskiego w kierunku południowym. Kilkanaście lub kilkadziesiąt tysięcy lat temu Afryka musiała być usytuowana dużo bardziej na północ, a Sahara znajdowała się dokładnie na tej samej szerokości geograficznej co pozostałe pustynie. Tutaj zapewne rozlegną się głosy , że to bzdura i że tak duży dryf musiał trwać miliony lat. Czyżby? Pamięta ktoś może co mówią Indianie południowo amerykańscy na temat powstania Andów? Oni wbrew obowiązującej nauce twierdzą , że proces powstawania tych gór był niezwykle szybki i trwał około 100 lat. Wszystko odbyło się za życia jednego pokolenia i miało się to stać nie miliony lat temu , ale około 12 do 15 tysięcy lat temu. Cóż za dziwna zbieżność w czasie z platońskim opisem zatopienia Atlantydy. Współczesna nauka potwierdza też wystąpienie potopu w tamtym czasie w rejonie dzisiejszej Europy Południowej chodzi o basen Morza Śródziemnego. Dotknąć to miało także północną Afrykę. Ślady tamtego potopu pozostały na Sfinksie, o czym mało kto wie.Tym sposobem znaleźliśmy się w interesującym nas rejonie.Wiele wskazuje , że szykuje się tam powtórka katastrofy z przed około 13 tysięcy lat.Powyżej równika w Afryce pęka ziemia i rozstępuje się, wewnątrz tych szczelin pojawia się miejscami płynna lawa, ale jednocześnie nie dochodzi do erupcji wulkanicznej, oznacza to , dwie rzeczy: pierwsza to , że pęknięcie dotyczy całego płaszcza ziemi, aż do miejsca występowania płynnej lawy, a druga , że lawa tam znajdująca się nie ma ciśnienia jakie powinno być na takich głębokościach, stąd brak typowej erupcji wulkanicznej w momencie pęknięcia płaszcza ziemi.Pierwsze rozżarzenia się powierzchni gruntu w miejscach pęknięć zanotowano na tych samych szerokościach geograficznych na półwyspie Indyjskim. Podobnie pęka na tej samej szerokości Ameryka Południowa tam na razie brak doniesień o podchodzeniu lawy, co nie znaczy że tam to zjawisko nie występuje. Być może tylko nie wiemy o tym.W tym samym czasie trochę wyżej na północ mniej więcej wzdłuż 50 równoleżnika w rejonie basenu morza śródziemnego codziennie notujemy po kilkadziesiąt trzęsień ziemi i wzrasta aktywność wulkaniczna. Jeszcze dalej na północ w całej Europie notuje się wstrząsy w miejscach dawno wygasłych wulkanów. Jeszcze dalej na północ bo w północnej Polsce pojawiło się pęknięcie Ziemi zmierzające w kierunku na wschód i ciągle powiększające się.Co to oznacza? Oznacza to , że kontynent Europejski osiada , a ciśnienie lawy ciągle pod nim rośnie. W końcu dojdzie do przełamania w miejscu nagminnego występowania trzęsień , tam naprężenia gruntu są największe. Towarzyszyć temu będą wybuchy wulkanów uważanych za dawno wygasłe na terenie całej Europy. Wybrzeża Europy Południowej i dno basenu morza śródziemnego zapadną się. Może się okazać , że to zjawisko wystąpi nagle i całkiem niedługo sądząc po intensywności zdarzeń jakie tam mają miejsce. Wtedy siłą rozpędu już przetoczy się to dookoła kuli ziemskiej przez wszystkie oceany i kontynenty. Po ustaniu kataklizmu ci co przeżyją zobaczą nowy obraz kontynentów na Ziemi. 

Portret użytkownika Zenek

1. Zdjęcia przedstawiają

1. Zdjęcia przedstawiają klasyczny, skalny, antyżydoski schron przeciwatomowy. A raczej jego splądrowane resztki.
 
2. Jest proste wytłumaczenie czemu kolejne pokolenia I-Podowców utrzymuje się w pogłębiającym (jako średnia) debiliźmie. Ziemia została najechana, Pamiątką po jednych są Bambopodobni (asurzy), pamiątką po drugich są tacy rudowłosi o złym spojrzeniu (tych się promuje jako "dobrotliwe misie z Marsa") - to po tych są te czaszki z wodogłowiem. Ale do rzeczy. Jeżeli do świadomości I-Podowca dojdzie przekaz, iż dawno, dawno temu na planecie Ziemia coś ciekawego było - czytaj ISTNIAŁA WYSOKOTECHNICZNA CYWILIZACJA z czasów sprzed najazdu żydów. Skoro do jego świadomości dojdzie fakt iz ta cywilizacja ZOSTAŁĄ NAJECHANA I ZNISZCZONA to przy spożywaniou zbyt małej ilości odpadów poprodukcyjnych zwanych "żywnością GMO" może zacząć kombinować - KIM JEST. Czy potomkiem napastnika  co z jego oborowego trybu życia nie wynika czy tą pozostałością  PO NAJECHANYCH przez żydostwo WYSOKOCYWILIZOWANYCH PRZODKACH. Te fakt może w takim nie dość wykastrowanym fluorem czy innymi neurotoksynami mózgu zaowocować myślą by:
- grzebać we własnych korzeniach jako Narodu
- rozglądać się za okupantem (bo jego pozostałości tez muszą być),
 
a co najgorsze
 
- rozpocząć z nim walkę.
 
I to jest ten antysemityzm jaki opisano w Protokołąch Medrców Syjonu iż "jak się spostrzeżą to nas (yahwistyczne bydło) wybiją". Dlatego w ramach "kultury" promnuje się wszystko tylko nie rozwijanie ANALITYCZNEGO MYŚLENIA.
 
Oświecony debil nawet jak zajarzy iż jest dojony to i tak o pomoc, zgodnie z wyuczonym wzorcem bezradności, zwróci się do ....
....
..
.
SWOICH OKUPANTÓW  przez co płotek w zagródce nadal jest szczelny a bydełko rozentuzjazmowane tym z kim i dlaczego się zerżnęła kolejna celebrytka.
 
A im więcej bydełka tym się wykładniczo zwiększa szansa iż jakiś nie łyka dostatecznie tyle fluoru i innych neurotoksyn by być takim bezwolnym Equilbrynowym zombie. Matematyka i strach przed obaleniem pasożydów jest tym jedynym powodem na promowanie HOLOKAUSTU LUDZKOŚCI pod kłamliwym pozorem przeludnienia Ziemii. Oni sie tylko boją kopa w zadek czy pala na jakim szczezną na Słońcu ich zwłoki jak to dawniej postępowano z satanistycznymi wyznawcami tory i reszty jej klonów naj najeżdżali na anielską północ.
 
Po tej wojnie proporcje demograficzne już będą na zawsze na niekorzyść normalnej Ludzkości. I dlatego ma po niej "zapanować raj dla pasozydów".
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Portret użytkownika JD

Gdyby to w tej konwencji

Gdyby to w tej konwencji ciagn ać dalej, to z Biblii jasno wynika, że Szanowny Pan w zasadzie problemowo był napisł tylko o plemieniu nazywanym pokoleniem Judy oraz niedobitkach plemienia Benjamina zwanych pokoleniem Benjamina. A natomiast pozostałe 10 "zaginionych pokoleń", to zwalczające tamte dwa oraz w rozmaitych układach wzajemnie się zwalczające potomstwo reszty historycznego Izraela, które przeszło na Islam i jest znane pod rozmaitej maści ludem arabskim. Wszystko to towarzystwo się wzajemnie kotłuje i nie szczędzi sobie okrutnych razów. Razem zaś w zupełnej zgodzie stara się wyniszczyć chrześcijan.
Tak się nieszczęśliwie składa, że tacy prawdziwi autentyczni wyznawcy Jezusa zachowali się już prawie jedynie w dzisiejszych krajach arabskich, gdzie są podawani okrutnym prześladowaniom.  Właśnie szczególnie w Syrii, na terenach działalności Św. Pawła zachowały się w nienaruszonym pierwotnym potężnym duchowo stanie wspólnoty chrześcijańskie. Są przez wielkich tego świata przeznaczone obecnie do zagłady...
Sa tylko oczywiście drugoplanowym pretekstem, prawdziwym wrogiem tej całej dziczy jest ... Jezus, Jego Nauka i Jego Prawa Naturalne.
Teraz mordują czy gotują się do ostatecznego wybicia chrześcijan w krajach arabskich. Potem już bardzo łatwo wybiją chrześcijan w Europie i w Ameryce, bo w Europie i w Ameryce prawdziwych chrześcijan prawie nie ma albo są obecnie beznadziejnie słabi. Jak Islam raz zdobędzie przewagę, to większość ochrzczonych z ogromnym entyzjazmem przejdzie na Islam, nie trzeba będzie ich zachęcać. Wszyscy zboczeni robiący manify wykolejeńców z dnia na dzień będą najgorliwszymi wyznawcami Islamu. Rozszlałe europejki w ekstazie będą ubierałe te czarne wory z dziurką na oko i będą wyrażały olbrzymi zachwyt tą kolosalną wolnością w haremach, która na nich spadnie, bo obecna oferowana przez chrześcijańską cywilizację łacińską im się strasznie nie podoba.
Nie potrzeba być prorokiem, by to pisać, co napisałem. Jest to wszystko w Piśmie Świętym, w Apokalipsie Świętego Jana. Ale polecam też "Dzieje Apostolskie" i Listy Św. Pawła, z nich można bardzo precyzyjnie odczytać obecne zdarzenia. Pisane to było prawie 2 tysiące lat temu o czasach ostatecznych. Bezbłędnie napisane, wszystko się zgadza...
PS Jak z powyższego widać, linia podziałów  przebiega niezbyt międzyrasowo czy międzyplemiennie.  Choć i tak również.

Portret użytkownika Zenek

Wierzy pan w brednie. Nie

Wierzy pan w brednie. Nie było nigdy 12 plemion izraela w kontekscie żydowskich plemion. To przewłaszczenie legendy o Izydzie i jej 12 gwiazdkowym płaszczu.
 
2 znane obecnie to te 2 z tamtej 12 jakie zostały podbite czy się same zaprzedały "kosmitom z marsa" (czaszki z wodogłowiem - Homo Sapiens). Z pozostała 10 zydzi i sunnici bo tak tych zaprzedanych można zbiorczo nazwać walczą. Dawniej te plemiona się inaczej nazywały. Ale to wy idziecie droga samozagłady.
 
A rozpoczecie wojny w Syrii zakończy zycie biologiczne na Ziemii. Całe życie bo się cykl domknie kolejną zagłada Słońca. Kilka czy kilkanaście przepowiedni w róznej formie nie tylko Apokalipsa o tym mówi. 

Portret użytkownika Sylar

Ludzie zyli duzo dluzej na

Ludzie zyli duzo dluzej na ziemi niz nauka nas tego uczy, kazda cywilizacja nawet oddzielona oceanami ma historie o wielkim potopie, dniach ciemnosci,"slonce wpadlo do morza"  czy tez dobrze znanej zaawansowanej technologicznie cywilizacji atlantow. niektroych budowli tak jak w BAALBECK gdzie glazy maja po kilkanascie tysiecy ton wagi nie jestesmy w stanie zbudowac nawet przy uzyciu dzisiejszej techniki. Na Ziemi istniala duzo bardziej zaawansowana cywilizacja niz teraz, spotkala ja niestety katastrofa i to nie nawet na skale swiatowa ale na skale kosmiczna. Kazdy wie ze pomiedzy ziemia a Marsem jest pas asteroidow, sumerowie w pismie klinowych i w rzezbach umieszczaja tam 10 planete Tiamat. Jakis kosmiczny "event" spowowdaowal tragiczny w skutkach los Tiamat, ktore sie rozpadlo na miliardy asteroidow a czesc w postaci ksiezyca zostala "zlapana" przez pole grawitacyjne Ziemi. Na Ziemi w tym czasie mogly przebiegac gwalowne kataklizmy z przebiegunowaniem, zmiana orbity/klimatu, trzeseiniami ziemi czy tsunami o wysokosci kilkudzisieciu kilometrow.

Portret użytkownika AZ

OK. Jednego nie rozumiem, i

OK. Jednego nie rozumiem, i nie wyjaśniasz, a jest to dosyć ważne.
 
Skąd pochodziła woda która zalała CAŁY świat? I gdzie odpłynęła. Jak wiemy Ziemia jest mniej więcej kulą, więc ta woda musiała gdzieś uciec, i skądś się wzięła, a globalny potop wymagał niesamowitych jej ilości. Na Ziemi nie ma tyle wody aby zalać cały świat.

Portret użytkownika Adrem

Skąd się wzięła woda do

Skąd się wzięła woda do potopu ?
Klasyczne pytanie, jedno z tych, na które nie ma sensownej odpowiedzi.
Jednak w mitavh sumeryjskich jeszt jakieś wyjaśnienie. No ale to mity.
Kiedyś ( chyba przed milionami lat ale nie wiadomo kiedy istniała wodna planeta imieniem Tiamat.
Zdarzyła się wtedy jakaś potężna kosmiczna katastrofa i Tiamat została rozbita.
Nie pamiętam co się stało ze skalnym rdzeniem planety, ale woda wylądowała na Ziemi.
Tylko że te teksty sumeryjskie to mają dziwną formę. Nie jest  taka forma narracji jaka jest w naszych podręcznikach.
One mają formę pieśni, hymnów, przemów itp.
Ten o Tiamat to jest hymn pochwalny, gdzie Marduk chwali się jak w kosmicznej wojnie zwyciężył Tiamat.
Czyli planety tam są przedstawione jako bogowie. To taki rodzaj alegorii.

Portret użytkownika JD

Woda występuje w różnych

Woda występuje w różnych stanach skupienia. Może być w stanie ciekłym, stałym, gazowym, plazmowym. Posiada kolosalne własności, np. jest potężnym materiałem wybuchowym. W normalnym stanie może być wielkim nieograniczonym nośnikiem informacji. 
Ale przykładowo może np. palić się jako wodór zanurzony w tlenie... Itp. Jej zasoby są "na wyciągnięcie ręki"  o wiele większe, niż te postrzegane jako jej stan ciekły. Np. dodać na ziemię "trochę" wodoru i mamy bibilijny potop, nikt ani nic tego nie przeżyje.

Portret użytkownika Angelus Maximus Rex

Ok.. AZ.. Na Ziemi nie ma

Ok.. AZ.. Na Ziemi nie ma tyle wody by zalała cały świat. Tu się zgadzam... Świat bowiem jest wielki.. To cały kosmos, który nas otacza... z gwiazdami i bezmiarem przestrzeni.. Smile
 Myślę, że podczas kosmicznej kolizji ( niekoniecznie bezpośredniej) jednolita dotąd skorupa ziemska uległa spekaniu i poprzez te peknięcia "wytrysneła woda z odchłani" zalewając całą planetę...
Dodajmy tu jeszcze wypiętrzenia ( pomiędzy dnem rowów oceanicznych a Mont Everestem jest różnica wysokości ok. 20 kilometrów) nowopowstałych płyt kontynentalnych i zapadnięcia się ich w miejscu peknięć ( rowy oceaniczne) by sobie wyobrazić jak te wody "chlustały" z wysokości wznoszących się gór w powstające doliny... gdzie spłynęły i stały się oceanami... Proste to sobie wyobrazić, jak równiez proste sobie wyobrazić jakie wielkie zwały błota podlegały sedymentacji tworząc ewolucyjne " kolumny geologiczne" dla pozbawionych wyobraźni imbecylów naukowych ewolucjonizmu...
 Woda znajdowała się pod wielkim ciśnieniem w podziemnych komorach, gdzie jezcze, juz nie pod cisnieniem znajduje się do dzisiaj....
 A tak dla ścisłości... Na Ziemi jest więcej wody niż lądów i nie wiele potrzeba, by lądy zniknęły pod wodą całkowicie...:)

Portret użytkownika jaa

to akurat nie musi być jakimś

to akurat nie musi być jakimś znaczącym problemem. Pewne procesy technologiczno-chemiczne lub ewentualnie skutki niektórych ówczesnych działań wojennych mogły charakteryzować się tym, że powstawała woda. W końcu jakby nie było ten świat to po części twór oparty na pewnych procesach.

Portret użytkownika b@ron

nie wierzę w potop

nie wierzę w potop biblijny...kataklizmy większe niż ten z 2004roku zapewne musiały istnieć powodując ogromne tsunami które ludzie odbierali jako potop a co natychmiast przywłaszczyły sobie religie głosząc że to kara boska za grzechy ...ciekawa jest również sprawa powstania księżyca ...czy nie był sprawcą tzw potopu w chwili gdy wpadł w objęcia ziemi

W DYSKUSJI WYRAŻAM WŁASNE POGLĄDY KTÓRE NIE MAJĄ NA CELU NIKOGO OBRAZIĆ ,TYM NIEMNIEJ OBRAŻALSKIM WSTĘP DO DYSKUSJI SUROWO ZABRONIONY !!!

Portret użytkownika Angelus Maximus Rex

ciepło baron... bardzo

ciepło baron... bardzo ciepło.. W tych objęciach miłosnych Ziemia mogła popekać od ooddziaływań grawitacyjnych i wypuścić wodę, bełtaną przemieszczającymi sie nowopowstałymi płytami kontynentalnymi...
A różnica wysokości ok. 20 km pomiędzy rowami oceanicznymi i wysokimi górami musiała mieć duuuuże znaczenie... pozdrówko Przyjacielu..
 Może to nie był "biblijny" potop ale był jak biblijny i przypadkowo został przez jakiegoś cwaniaczka zapisany w Biblii...

Portret użytkownika Fanka1

A w zatopienie płyt

A w zatopienie płyt tektonicznych, na których były położone Atlantyda i Lemuria. Pewnie z jakiegoś powodu wierzchnia warstwa skorupy Ziemi tam popękała (jak piłka na szwach) i każda z obu płyt podniosła się pod skos, co musiało wywołać niezłą falę i to na obu oceanach. Myślę, że takie fale mogły omieść nawet całą kulę ziemską. Parę dni temu widziałam rosyjski film dokument na YouTube o chińskim bardzo dużym i bogatym mieście całkowicie zatopionym po dnem Pacyfiku, to miasto istniało jeszcze prawie 1500 lat temu. A podwodne piramidy i inne budowle odnajdowane niedawno w różnych miejscach świata? Takie rzeczy zdarzyły się może więcej niż raz.

Portret użytkownika All

Baca tobie czach pęknie i

Baca tobie czach pęknie i będzie drugi potop .
Prawdę mówiąc myślałem że po tobie morzna się spodziewać  konkretnych i konstruktywnych uwag
ale z tobą jest tak jak ze ślepcem któremu pokazano palcem chmury. All.

Portret użytkownika Fanka1

Ostatnio dowiedziałam się na

Ostatnio dowiedziałam się na tym portalu, że woda może płynąć pod górę. Może w czasie potopu właśnie tak było? Może wypływała na górę otworami na biegunach? A z powrotem tam się schowała po potopie? Jest teoria pustej Ziemi ( badania radzieckich naukowców ponoć dowiodły, że poniżej 2034 km pod skorupą jest tylko powietrze). Jeśli pod tą skorupą też jest woda i trzyma ją tam na miejscu siła odśrodkowa, a nagłe wypłynięcie tej wody na górę było spowodowane zwolnieniem ruchu obrotowego Ziemi, a po jakimś czasie znów siła grawitacji zwyciężyła i woda z powrotem znikła w biegunach? Może Ziemia na pewien czas zwolniła, bo mogło lecieć blisko jakieś ciało kosmiczne? Myślę, że niczego nie możemy wykluczyć.

Portret użytkownika b@ron

Fanka1...coś w tym jest

Fanka1...coś w tym jest ...ziemia nie musiała "zwolnić na chwile"...ziemia mogła po prostu zwolnić ,i tak już zostało do dziś...mógł to być moment powstania księżyca ziemi...ziemia go nie wypuściła i został z nami jednak zwolnił obroty ziemi (nagle) co spowodowało wyrzucenie wód z mórz i oceanów na gigantyczne odległości jednak po jakimś czasie wszystko wróciło do normy ,obroty ziemi stały sie wolniejsze...doba stała się dłuższa...a co za tym idzie było by to wytłumaczeniem dlaczego dawne cywilizacje podobno żyły setki lat ...wydłużenie doby = wydłużeniem trwania roku a co za tym idzie skróceniem życia ...księżyc do dziś steruje pływami na ziemi 

W DYSKUSJI WYRAŻAM WŁASNE POGLĄDY KTÓRE NIE MAJĄ NA CELU NIKOGO OBRAZIĆ ,TYM NIEMNIEJ OBRAŻALSKIM WSTĘP DO DYSKUSJI SUROWO ZABRONIONY !!!

Portret użytkownika bomber

Taki maly wywod, sumerowie

Taki maly wywod, sumerowie opisywali planete wodna i jej zderzenie z ziemia, z tego co pamietam to byl Tiamat, moge sie mylic,

jezeli ta planeta skladalaby sie z wody to niestety ale jest o troszke nierealne,

wyjasniam:

wiekszosc cial planetarnych ma jadro wiec i ta planeta wodna tez musiala je miec, szacunkowo woda w stanie plynnym to 75% planety a 25% to jadro, planeta ta to przyczyna sumeryjskich zapiskow, kreowanie nowego czlowieka.

Planeta ta uderzaja w ziemie spowodowala kolosalne zniczszczenia potop,

wysokosc wody da nam dokladne wyliczenie jakiego rozmiaru byla planeta ale latwiej jest sie posilkowac ksiezycem, ktory jak uwazam byl 25% jadrem wodnej planety, ktora uderzajac w ziemie odbila sie od niej zostawiajac wode, lamiac plyty tektoniczne ziemi automatycznie powoduje ich ruch zwany dzis kontynetalnym, brakuje nam ladu troche a mamy za duzo wody.

Ksiezyc posiada ewidentne dowody kosmicznego kataklizmu, odlamki planetarnej katastrowy nie odrazu trafiaja do celu lub rozpadaja sie w przestrzeni, beda krazyc orbitalnie, tworzac pas asteroid, ktory skaryfikowal ksiezyc dokumentnie.

Jezeli byla to ingerencja Boga-Istoty myslacej ponad nasza wyobraznie, sadze ze jezeli potrafimy dzis obliczyc pare rzeczy to napewno Ten Ktos mogl wyliczyc o wiele wiecej.

Pozdrawiam

bmb

Portret użytkownika PRS

Księżyc jest starszy od Ziemi

Księżyc jest starszy od Ziemi i prawdopodobnie został 'przetransportowany' na naszą orbitę.
Polecam sprawdzić tą informację na własną rękę.
znajomość ang. będzie przydatna, hasła:
moon oldest than earth

Portret użytkownika Bart

może ktoś ją przepchnąl na

może ktoś ją przepchnąl na około globu ?
odnosnie Noego skad on wziął tyle dzieci? a może ktoś przezyl na innych kontynentach?
te fakty, a może raczej mity - są trochę naciągane, niby cos tam było, ale z dzisiejszych praw fizyki zdawaloby się to niemozliwe i sprzeczne, pomijam już rozrodczość ludzkości po potopie.  

Portret użytkownika dominemr

jest różnica między Bogiem,

jest różnica między Bogiem, który jest czystą energią i wiedzą, przeszłością, teraźniejszością i przyszłością, a tym lub tymi którzy nas stworzyli fizycznie. Możemy zawierać w sobie cząstkę Boga jako np cząstkę czystej energii, możemy doświadczać Jego cudów poprzez wiarę że np modlitwa działa. Ale czym innym jest to, że ktoś bardzej rozwinięty fizycznie i duchowo od nas mógł nas stwożyć w jakims celu. 

 
Great spirits have always encountered violent opposition from mediocre minds.
A.E.

Portret użytkownika black.serpent

A pi***lisz... jeżeli nie

A pi***lisz... jeżeli nie można znaleźć wytłumaczenia dla pewnych procesów/zjawisk to aby jak najszybciej pozbyć się ciężaru niewiedzy człowiek powołuje się na leśnego dziada w chmurce. Wiem, że to sprawdzone rozwiązanie stosowane od wieków, ale może wreszcie nadszedł czas, żeby z tym skończyć... ?

Portret użytkownika Krzysztof Piotr

To, że chodzisz na dwóch

To, że chodzisz na dwóch nogach i potrafisz coś tam myśleć nie czyni z ciebie człowieka. Widziałem cuda, jakich nigdy nie zrozumiesz, a "leśnym dziadem" jak to ująłeś jesteś tylko Ty, bo fakt, że do religijnych nie należę, jednak wiem co mówię, a to i tak więcej niż Ty kiedykolwiek będziesz potrafił zrozumieć. Nie ważne ile dostanę minusów, nadal będę mieć rację, a ta jest tylko jedna. Oceany podniosły się nie z przyczyn naturalnych, można wpływać i na gęstość opadów i na temperaturę globu bez specjalnych urządzeń, a i opisywany NOE też wiedział o tym wcześniej, więc kiedy rozpadał się deszcz, wody zaczęły podnosić się na całym globie, nie tylko w jednym miejscu i nie była to fala która przeszła przez glob. Można wytłumaczyć to roztopem lodowców, które odparowały i spowodowały opad, jednak nadal nie tłumaczy dlaczego On o tym wiedział wcześniej i z kim rozmawiał, a wiedział. Słowem końca dodam, że wiedza o Bogu to ta najtrudniej zrozumiana, ale o tym wie raptem kilka osób na całym świecie, widać nie Ty. Smuci mnie jednak jedno, kiedy zobaczysz, uwierzysz... szkoda, że będzie wtedy za późno. PS. Wiedzy o UFO pewnie też szukasz na You Tube czy w internetowych artykułach ludzi, którzy tak samo jak Ty nic nie wiedzą na ten temat.

Portret użytkownika black.serpent

Ile w was pychy o wybrańcy

Ile w was pychy o wybrańcy BOGA...ale jest mi to znane aż nadto Smile Prawdziwego BOGA zaś chyba faktycznie nie zna nikt poza wami i paroma pacjentami szpitala psychiatrycznego (chociaż nie jestem pewien czy powinienem dokonywać aż tak szerokiego podziału...). Ja prosty worek mięsa, wolno gnijący od poczęcia co ja tam wiem... synapsy me i tak mimo abstynencji obumierają z każdym dniem... oświeć mnie o wybrańcu bym uratował swą niematerialną część tonącą w smrodzie zagęszczonej materii nim umiłowany uzurpator z wyższego wymiaru wróci na kolejne strzyżenie zagubionych psychopatów.
 
A teraz (prawie że) poważnie...
 
Nie neguję istnienia (naj)wyższej inteligencji, ale twoim bogiem jest z olbrzymią dozą prawdopodobieństwa coś co w całym (nieskończonym) łańcuchu kreacji jest tylko pośrednim świadomym tworem lubiącym dobrą zabawę - przede wszystkim kiedy siedzi na tronie i może oglądać krwawe igrzyska - i co najważniejsze - sycić tym widokiem swoją chorą jaźń (w końcu ten świat należy do niego ?), która to ostatecznie jest tylko częścią całej gry - "Jam częścią tej siły, która wiecznie zła pragnąc, ciągle czyni dobro". Nie ma wygranych nie ma przegranych, żyjemy w świecie, którego mechanika jest już w większości rozszyfrowana i cała ta magia, która dla ciebie jest wolą "najwyższego" to progam na który faktycznie wpływać może jego kreator, ale podkreślam - z jednego ogniwka łąńcucha nie będzie. Religie są interesujące jedynie z czysto intelektualnej perspektywy, dla mnie zaś BÓG wypełnia wszystko co stworzone, niestworzone, jest we wszystkim i ponad wszystkim, wykracza poza pojmowanie mojego gównianego umysłu, ale bądźmy przez chwilę realistami (to też jest w końcu przejaw absolutu) - ten świat kieruje się takimi a nie innymi prawami i wiele "cudów" jest zwyczajną, naturalną technologią dostępną w warunkach NASZEGO ŚWIATA tyle, że JESZCZE niepoznanych  człowiekowi w tym czasie. Ile % mózgu potrafimy aktualnie używać ? Jezus (jeżeli istniał) pokazał, że się da, fakirzy imprezują w podobny sposób i... tak, zgadzam się, to sprawa czegoś, czego nie jesteśmy w stanie zrozumieć jako ludzie, nazywaj to jak chcesz. Problem tylko w tym, że jak już pisałem odszyfrowaliśmy sporo "kodu" na bazie, którego całość otaczającej nas rzeczywistości jest doskonale spójna i wiesz co... dokonała tego nauka. I nie my to wymyśliliśmy, nauka (wiedza) jest naturalnie "osadzona" w rzeczywistości. Fakt zadarzały i zdarzają się błędy w odczycie wiedzy i dlatego nazywa się to chyba nauką bo niedoskonałość to część ludzkiej natury a my w pewnym stopniu świadome istoty uczymy się (z reguły na błędach) i znamy już odpowiedzi na pytania typu: dlaczego Little Boy rozniósł całą Hiroszimę bądź jak wygląda podział komórkowy i teraz najlepsze... do dzisiaj nie wiedzielibyśmy chyba kompletnie nic, gdyby każdy odpowiadał w sposób: "Właśnie dlatego nazywają go Bogiem". Powiem więcej, dalej tonęlibyśmy w mentalnym gnoju średniowiecza.
Wybacz, że nie dorastam ci do pięt jeżeli chodzi o wiedzę tajemną, czy chociażby o tę jakże utęsknioną miłość samego "BOGA", jak i to, że nie posiadam stylu wypowiedzi mędrca. Ja zwyczajnie "mówię jak jest" bez owijania w bawełnę. Oceny akurat obchodzą mnie najmniej, traktuję je raczej jako wskaźnik ilości portalowych parafian/oblubieńców bożych z niekończącymi się pokładami wiedzy/pychy. Dla większości mogę pozostać raczkującym adeptem satanizmu intelektualnego, sam koncept zresztą bardzo mi się podoba. Poza tym chyba dam ci plusa (czy można to już potraktować jako dobry uczynek ?)
Przepraszam wszystkich jeżeli wkradły się jakieś błedy, późno już...
 

Portret użytkownika Krzysztof Piotr

  Nie nazwał by tego pychą, a

 
Nie nazwał by tego pychą, a jedynie prztyczkiem w ucho za bluźnierstwo, które wycieka z ciebie cały czas, jednak już nie mi zależy, nie będę nikogo prosił o zrozumienie. Co do jego dobrej zabawy… znowu starasz się słowami odwrócić uwagę od własnej ignorancji i zyskać w tym przewagę tłumacząc sobie złą wolę ludzi jego kaprysem. Kiedy odchodził dał ludziom wolną wolę, tak to właśnie ona spowodowała te wszystkie wojny i całe zło (którym go obarczasz, nie widząc w tym własnej winy) jakiego się doświadcza w każdej epoce, czy patrząc teraz w każdym kraju w każdym mieście i na każdej ulicy, to nie on każe zabijać, wypowiedział się jasno już dawno temu. Jednak ludzie są przecież tacy mądrzy, co to zabić tysiąc czy dwadzieścia, przecież nie ma BOGA, przed którym musza się tłumaczyć, ani nikogo kto rozliczy ich za wszystkie inne krzywdy, jakie wyrządzili drugiemu człowiekowi. Gdzie jest BÓG, skoro nie ma go fizycznie tutaj?, chociaż i to nie jest prawdą, bo jest elementem wszystkiego, świata, Ciebie, mnie…, otóż tworzy życie dalej, w kosmosie, a kiedy nadejdzie czas powróci by zapanować nad owieczkami, które mając tysiące lat nie zrozumiały niczego, nie zrozumiały czy nie chciały? To nie jest istotne, fakt jest taki, że przecież wszyscy są tacy mądrzy, a nie wiedzą nic. „Scio me nihil scire” Jak powiedział Sokrates, ale pycha z nauki widać płynie wielka, a podstawy nadal są nieznane, więc za czym gonimy, skoro już tysiące lat temu wiedzieliśmy więcej niż dziś. 

Strony

Skomentuj