Podłużny obiekt znowu wleciał do krateru wulkanu Popocatepetl

Kategorie: 

Źródło: YouTube

Kilka dni temu informowaliśmy o kolejnym już przypadku obserwacji niezidentyfikowanych obiektów latających w okolicy meksykańskiego wulkanu Popocatepetl. Okazuje się, że znowu doszło do takiego zdarzenia.

 

Ostatnie wydarzenie dotyczyło obiektu, który w pewnym momencie zaczął obniżać lot i skrył się w okolicy krateru słynnego el Popo. To nie był pierwszy tego typu przypadek, bo wcześniej już obserwowano obiekty tego typu wlatujące i co ciekawsze wylatujące z krateru.

 

Nie ma na ziemi znanej nam technologii umożliwiającej zanurzenie się w magmie, poza tym pojawia się pytanie, po co robić coś takiego. Obserwacje rejestrowane kamerami internetowymi śledzącymi dosyć ostatnio aktywnego Popocatepetla są jednak rzeczywistością i o przypadkach tych mówią nawet lokalne media.

Najnowsza obserwacja niezidentyfikowanych obiektów operujących w okolicy krateru tego wulkanu została dokonana 9 grudnia 2013. Tym razem nie jest to typowe NOL, tylko wydłużony o cylindrycznym kształcie. Wlatuje on do krateru ustawiony prostopadle i znika we wnętrzu wulkanu.

 

Poprzedni przypadek, gdy tego typu obiekt wleciał do el Popo miał miejsce prawie dokładnie rok temu. Co jest szczególnie zdumiewające, po dwóch tygodniach ten niezwykły obiekt wyleciał z wulkanu. Do dzisiaj nikt nie potrafi tego wytłumaczyć. Pojawia się pytanie, czy tym razem będzie podobnie?

 

 

 

 

Ocena: 

1
Średnio: 1 (1 vote)

Komentarze

Portret użytkownika Taurus

Ziemia powiększa swoją

Ziemia powiększa swoją objętość (masę) dzięki ciągłemu bombardowaniu meteorów, i pyłu kosmicznego ale jest też możliwe że sama Ziemia jest jrdnym wielkim żywym organizmem a to co istnieje na jej powieżchni to "naskórek" w postaci fauny i flory....spotkałem się ze zjawiskiem dziwnych "żyjących"? kamieni nazywanych trowantami ( duże ich skupiska są na terenie Rumunii, ale nie tylko). Te kuliste i owalne twory mineralne rosną pod wpływem wody ( opady atmosferyczne) i jak na twory mineralnme jest to przyrost zaskakujaco szybki wręcz anomalny. Dlatego powstała hipoteza iż są to formy mineralnego zycia które stoi niżej niż roślinne ale jest na tyle wolne i osobliwe że nie zauważalne praktycznie dla nas. Jeżeli jest to prawda to równie dobrze Ziemia może być żywą formą istnienia i rosnąc....polecam strony o trowantach dla zaintewresowanych...

Portret użytkownika TheTruth

Weźcie się za robotę i

Weźcie się za robotę i przestańce pisać jakieś mrzonki. Dla polaczków małe wyjaśnienie:
 
UFO - statki rządowe Ameryki. Projekt rządowy mający na celu testy nowej technologii a przy okazji odwrócenie uwagi od innych badań, które prowadzą.
 
Strefa 51 - zwykłe lotnisko wojskowe. Dziennikarze sami sobie dopowiedzieli, jakoby kosmici byli tam przetrzymywani lub, że robione są tam statki o nowej technologii nie dostępnej dla reszty ludzi. Każda osoba, która występowała w mediach i podawała się za pracownika Strefy 51 była ustawiona, żeby jeszcze bardziej nabrać ludzi.
 
Kosmici - stworzenia zrobione w laboratoriach, często są to ludzie po strasznych eksperymentach. Wypuszczają kilka sztuk na wolną drogę właśnie żeby ludzie uwierzyli.
 
Syndykat - grupa ludzi mająca dostęp do technologii innej niż obecnie znana. Uważają się za Bogów.
Mają mnóstwo ludzi przekupionych. Nikt ich nigdy nie widział.
 
Obama, Snowden... To są tylko marionetki.

Portret użytkownika benet

witaj TheTruth  masz akurat

witaj TheTruth  masz akurat wolne na zmywaku ? pewnie tak skoro piszesz ,dziwię się tylko że dopuscili cię do komputera ale widocznie garów nie potłukłeś i to taka nagroda...eh widać  masz dobrego Pana .No to teraz możesz sobie pofolgować,puść wodze fantazji i poopowiadaj nam czego to dowiedziałeś się w szerokim świecie...ups koniec piesni TheTruth musisz wracać na zmywak ,tylko dobrze zmywaj,nie narób wstydu nam polaczkom 

Portret użytkownika biedulka

Krótko i na temat bo nie mam

Krótko i na temat bo nie mam dużo czasu na wyjaśnianie.
Wulkany są wentylami bezpieczeństwa przed nadmiernym nagrzewaniem się Ziemi. Wiadomo już od jakiegoś czasu, że  Ziemia powoli puchnie. dzieje się tak dlatego, że Ziemia  coraz bardziej się nagrzewa od środka co w konsekwencji może doprowadzić do pęknięcia a nawet wybuchu i jej rozpadu. Ponieważ człowiek ze swoją inteligencją i techniką nie jest w stanie temu przeciwdziałać z pomocą przychodzi mu Stwórca życia na ziemi  i przez wulkany wrzuca do wnętrza ziemi substancję ochładzające jej wnętrze i tym samym niwelując zewnętrzne tzw. globalne ocieplenie, które de facto w rozumieniu nieudacznej  współczesnej nauki jest wytworem człowieka.
Pozdrawiam ludzi w wyobrażnią i zdroworozsądkowym myśleniem:)

Portret użytkownika baca

Bidulek znowu Cię poniosła

Bidulek znowu Cię poniosła fantazja - Ziemia owszem sobie puchnie bo codziennie jakiś milion meteorów i pyłu sobie z kosmosu na jej powierzchnię spada (i tak np tylko przez to zjawisko ruiny starożytnego Rzymu są ładnych parę metrów pod powierzchnią - co jest dowodem na to i jej rosnącą masę) no ale Ziemia się nie nagrzewa jak rany... tylko stygnie - kiedyś była cała rozżażona a teraz już nie - to chyba dowód, nie uważasz?
a o tym Stwórcy Który Wrzuca Schładzacze do wulkanu to pogadaj przy lampce schłodzonego bimbru ze swoim proboszczem... taka rozmowa bardzo pomoże Ci na globalnie ocieploną główkę... bo raczej nie masz żadnych szans na nawiązanie kontaktu z "ludzmi ze zdroworozsądkowym myśleniem" Smile

Portret użytkownika Q...

"kiedyś była cała

"kiedyś była cała rozża(ż)rzona "... nie była. Nie tak jak to opisujesz. To przyswojona przez ciebie sugestia z filmów popularnonaukowych. Tzw. "naukowcy" nie wyobrażają sobie skąd wzięło się ciepło wewnątrz  Ziemi więc wymyślili że w skutek zderzeń (tarcie) cała Zienmia rozgrzała się do białości a potem stopniowo stygła, czyniąc to do dziś. Jest zbyt wiele danych przeczących klasycznym teoriom co nie pozwala uznać takiej opcji io wymaga szukania skutecznych alternatyw. A jest bardzo prawdopodobne że jest o wiele dziwniej niż przypuszczasz: http://www.youtube.com/watch?v=qZZmG7pVFHk

Portret użytkownika biedulka

Baca moja fantazja to

Baca moja fantazja to pryszczek w porównaniu do Twojej fantazji o III Rzeszy ukrytej we wnętrzu ziemi Smile No i palnąłeś o tych milionach meteorytów codziennie bombardujących ziemię. A ten pewnik, że kiedyś cała ziemia była rozżażona to już chyba pisząc  byłeś po 10 żubrach i nie za bardzo wiedziałeś o czym myślisz i co piszesz Biggrin

Portret użytkownika Deus

A Ty bidulka, jak sądzisz ile

A Ty bidulka, jak sądzisz ile meteorytów spada codziennie na ziemię?
cyt.:"Ilość materii kosmicznej, która rocznie dociera do Ziemi, ocenia się na 400 tys. ton do kilku milionów ton" źródło: http://www.uwb.edu.pl/uniwersytet.php?p=1500
To daje liczbę od ok 1100 ton do ok. 24 000 ton dziennie. Ta druga wartość jest nie precyzyjna, ale i tak jest to kolosolna masa "gwiezdnego pyłu". I przyjmując, że średnio meteoryt waży 1 kilogram to wychodzą właśnie miliony takich meteorytów dziennie. Jednak rzeczywistość jest inna i masa meteorytów wacha się od gramów do ton. Te pierwsze są praktycznie niezauważalne, te ostatnie podczas wchodzenia w atmosferę ziemską dają takie efekty audiowizualne jak meteoryt w Czelabińsku.
http://www.youtube.com/watch?v=f4qrPafg3Ho
A czy podczas tworzenia się układu słonecznego Ziemia była zimna czy gorąca? Do tego nie trzeba wypić nawet jednego Żubra żeby to sobie wyobrazić.

Żródło: http://www.space.com/56-our-solar-system-facts-formation-and-discovery.html
No chyba, że jesteś zwolenniczką teorii kreacjonizmu.

Źródło: No właśnie jakoś nie mogę znaleźć źródła Wink

Dopóki nie skorzys­tałem z In­terne­tu, nie wie­działem, że na świecie jest ty­lu idiotów. Stanisław Lem
 

Portret użytkownika Fanka1

Oglądałam wypowiedzi

Oglądałam wypowiedzi rosyjskich wojskowych na filmach, że w pierwszych latach po IIWŚ oni też myśleli, że IV Rzesza siedzi w Nowej Swabii. To się potem zmieniło i podobno od wielu lat USSR army już tak nie uważała.

Portret użytkownika Deus

I znowu piszesz nie jak jest,

I znowu piszesz nie jak jest, tylko jak się Tobie wydaje. A już samym wstępem mnie rozłożyłaś na łopatki - Ty nam będziesz wyjaśniać!
"Stwórca wrzuca bryły lodu do wnętrza Ziemi, żeby zmniejszyć efekt cieplarniany" to sie nadaje na główną stronę Faktów!
Nie wiem jakie ci leki przepisał lekarz, ale jak je bierzesz to odstaw, a jak nie to może już czas je zacząć brać.

Dopóki nie skorzys­tałem z In­terne­tu, nie wie­działem, że na świecie jest ty­lu idiotów. Stanisław Lem
 

Portret użytkownika Deus

Ja też nie spodziewałem się,

Ja też nie spodziewałem się, że odpowiesz rzeczowo. Treść twojej odpowiedzi świadczy jedynie o Tobie. Nie masz odrobiny samokrytyki, zabierasz głos w każdym temacie i w każdym masz gotowe wyjaśnienia i rozwiązania.
Ale czego spodziewać się po kimś kto posiada taki awatar i pasujące do niego motto.

Dopóki nie skorzys­tałem z In­terne­tu, nie wie­działem, że na świecie jest ty­lu idiotów. Stanisław Lem
 

Portret użytkownika kuzYn

"Ale czego spodziewać się po

"Ale czego spodziewać się po kimś kto posiada taki awatar i pasujące do niego motto."
 
Powinieneś wiedzieć Deus, że jeśli ktoś wstawia sobie taki nick, awatar, i motto jak @bidulka, to po to zeby prowokowac innych.
Tak więc wrzuć sobie Deus na luz, ponieważ takim osobom sprawiasz przyjemność tym że się denerwujesz coraz bardziej, i jeszcze bardziej, a twoje argumenty są zbywane argumentami z księżyca.    Hy hy hy  Biggrin
 

 

Portret użytkownika przybysz

Poniższy wywiad z Credo Mutwą

Poniższy wywiad z Credo Mutwą przeprowadzony został przez Ricka Martina z magazynu „Spectrum” w 1999 roku.Wysoki afrykakański szaman Credo Mutwa twierdzi, iż uprowadzony został przez istoty, które jego lud zwie Mantindane. Co ciekawe przypominają one wyglądem i zachowaniem znanych mieszkańcom Zachodu Szaraków. Twierdzi, iż istoty te nękają Afrykanów, służąc Chitauli - ludziom-jaszczurom, których ludzie czcili jako bogów. Według niego zbliża się moment konfrontacji z nimi. Mutwa mówi też o wielu innych sprawach - nieznanej historii, tajemniczych kompleksach, hybrydach i abdukcjach…KIM JEST CREDO MUTWA?Wśród różnic dzielących ludzi mentalność i postrzeganie świata wydaje się być jedną z największych barier. To nie tylko bariera mentalności pokoleń, znana wszystkim, ale także próg, przez jaki musimy przejść starając się zrozumieć przedstawicieli innych, często skrajnie odmiennych i znacznie starszych kultur. Bariera ta powoduje, iż w Zachód z pewnym uprzedzeniem postrzega kulturę i dorobek wielu ludów, w tym Afryki.Wiele jest historycznych przyczyn, z których tak się stało. Jedną z nich było zapewne szerzenie się chrześcijaństwa, które wykreowało wizerunek Afryki jako lądu koczowniczych wymagających nawrócenia siłą analfabetów. Tymczasem wszyscy, którym obcy jest ten tok myślenia wiedzą doskonale, że jest zupełnie inaczej, zaś ludom niesłusznie postrzeganym jako „dzikie”, w przeszłości udało się zbudować trwałe cywilizacje o bogatym dorobku kulturalnym oraz wiedzy o naturze, która dla wielu Afrykanów jest czymś zgoła innym, niż dla przedstawiciela kultury zachodniej.Drugą kwestią jest tu wiedza, nie tylko ta odnosząca się do sztuki przetrwania i przyrody, ale także wiedza zapomniana – przekazywana z pokolenia na pokolenie, której głównymi szafarzami jest plemienna starszyzna i szamani. Białemu człowiekowi wyda się to zapewne obce i prymitywne, jednak niektóre ludy wciąż posiadają coś, co określić możemy jako „zapomniana wiedza” (zapomniana przez białego człowieka), często przez zachodnich badaczy szufladkowana w ramach folkloru.Pochodzący z Republiki Południowej Afryki sangoma (szaman lub uzdrowiciel) i wysoki sanusi (jasnowidz i znawca tradycji) Vusamazulu Credo Mutwa jest tego typowym przykładem człowieka, który posiadł taką wiedzę i jako jeden z niewielu, podzielił się ją z innymi. Credo uważany jest przez wielu za najbardziej znanego afrykańskiego uzdrowiciela XX wieku. Jest on także liderem duchowym sanusich i sangomów w Południowej Afryce, jak również pisarzem i artystą.Mutwa przyszedł na świat w roku 1921 roku w południowoafrykańskim Natalu. Jego przydomek Vasamazulu nadany mu został w czasie inicjacji na sangomę i oznacza „ten, który budzi Zulusów”. Imię Credo nadane zostało mu przez ojca – chrześcijanina, który odwrócił się jednak od syna, kiedy ten postanowił zostać szamanem. Dlaczego jednak jego twierdzenia czynią go innym od reszty sangomów?Pierwszym i najważniejszym powodem jest to, że Mutwa otwarcie przyznał się do uprowadzenia przez istoty, które w folklorze Zulusów nazywają się Mantindane. Jednak co więcej, przypominają zdumiewająco swym wyglądem wielkogłowych Szaraków – którzy zadomowili się na dobre w umysłach mieszkańców Zachodu. Istoty te według słów Mutwy oskarża się o częste uprowadzenia ludzi i poddawanie ich pewnym zabiegom, często traumatycznym i bolesnym, czego on sam doświadczył w 1959 roku w górach Zimbabwe.Wśród pierwszych zachodnich badaczy zjawiska UFO, którzy dotarli do Credo Mutwy, znajdował się John E. Mack.- Credo zdawał się być dostojną, wręcz majestatyczną postacią wraz ze swymi kolorowymi szatami i ciężkimi ozdobami sangomy, które jak się wydawało ściągały go na ziemię – wyjaśnia Mack w książce pt. „Passport to Kosmos”.Po nim rozmawiali z nim australijski ufolog Bill Chalker, kontrowersyjny zwolennik teorii spiskowych David Icke (który nazwał Mutwę „geniuszem”) a także znany pisarz poruszający tematy nieznanej historii Ziemi, Zecharia Sitchin. Wszystkich z nich zainteresowały nie tylko wspomnienia Credo odnoszące się do abdukcji przez Mantindane, ale i jego twierdzenia mówiące o tym, co najprościej określić można jako „obca ingerencja”.Dla Credo Mutwy, który w swym życiu zwiedził nie tylko całą Afrykę, ale i wiele państw świata i który zapoznał się z wiedzą i tradycją innych szamanów, zdumiewające wydały się analogie między znanymi mu z Afryki opowieściami i tym, co opowiedzieli mu azjatyccy lub aborygeńscy szamani. Mutwa, rozdarty jak sam mówi między dwa światy - „uwięziony z jednej strony przez myśl zachodnią, w tym religię chrześcijańską oraz myśl afrykańską” dziś łatwo akceptuje te zjawiska i rzeczy, które dla innych wydadzą się tylko rzeczą z pogranicza przesądu, wierzeń i zacofania. Dla niego Ziemia to nie planeta ludzi – przynajmniej nie w całości. Dzielimy ją bowiem z istotami (zupełnie materialnymi) które wpływając w znaczny sposób na bieg ludzkiej historii, zdają się być owym ukrytym czynnikiem stojącym za wieloma wydarzeniami. Nie chodzi tu tylko o wymienionych już Mantindane, które są częścią tej wielkiej całości, lecz ich zwierzchników – istoty znane przez wiele afrykańskich plemion, zaś przez Zulusów określane jako Chitauli.Mutwa twierdzi, iż starożytne afrykańskie legendy, znane na całym kontynencie, opowiadają o ich przybyciu z gwiazd na spokojną Ziemię, na której żyjącym w harmonii ludziom zaszczepione i przekazane zostało to, wskutek czego dziś cierpią jej mieszkańcy. Przypominający gady Chitauli, którzy przedstawili się jako bogowie obiecali, iż w pewnym momencie w przyszłości powrócą na Ziemię, która stanie się ich domem. Chitauli, którzy w przeszłości niszczyli niepokorne ziemskie cywilizacje to niewidoczny czynnik kierujący historią i rozwojem ludzkości, swe cele osiągający przy pomocy Mantindane, które są „częścią Ziemi” i nie powinno się ich uważać za obcych.- My i mantindane jesteśmy jedną i tą samą głupią rasą – stwierdził raz Mutwa. Nie są nam obcy. Pewien jestem, że to nasi przyszli potomkowie.Przyglądając się różnym typom tych istot stwierdzić można, że Mantindane są najważniejszą dla Afrykanów rasą, która jednocześnie budzi u nich wielki strach. Samo słowo „mantindane” tłumaczy się jako „krzywdzący”. Credo opisał je Mackowi jako szkodliwe i „pasożytnicze” istoty, obok których istnieje jeszcze kilkanaście innych typów. Mutwa twierdzi, iż ludzkość nigdy nie osiągnie prawdziwego postępu, dopóki istoty te – „pasożyty potrzebujące bardziej nas, niż my ich”, postrzegane będą jako nadludzie – niepokonani bogowie.ABDUKCJA CREDO MUTWYŚwiat przedstawiany przez Mutwę to miejsce, gdzie przenika się to, co niewidzialne, z tym co materialne. Takie widzenie świata obce jest już białemu człowiekowi, który swe niegdysiejsze wierzenia zastąpił zinstytucjonalizowaną religią, która w znacznie większym stopniu pozwala na manipulowanie masami i utrzymanie porządku. Jednak dla wielu Afrykanów (i nie tylko), świat ukryty i ten, jaki my nazywamy materialnym, stanowią swego rodzaju jedność.Postrzeganie świata to jedna sprawa. Przyznać trzeba, że twierdzenia Mutwy nie dla wszystkich okażą się łatwe to zaakceptowania a nawał przekazanych przez niego informacji dotyczących sfer takich jak nieznana historia ludzkości, obce istoty, podziemne bazy, hybrydy, abdukcje i implanty daje wrażenie opowieści (zbyt) fantastycznej. Mimo to, jednoznaczne zaklasyfikowanie jego poglądów jako prawdy lub fałszu, jest z jednej strony zbyt ryzykowne, a z drugiej niesprawiedliwe.Jest tak, bowiem z punktu widzenia ufologicznego, opowieść Mutwy dotycząca jego uprowadzenia przez obce istoty (przypominająca nieco przypadek Villas-Boasa, który miał miejsce 2 lata wcześniej), zawiera wiele interesujących szczegółów znanych nam z przypadków europejskich i amerykańskich. Jeśli to prawda, iż Mutwa nie miał żadnej styczności z literaturą ufologiczną i fantastyczną i swe teorie bazuje jedynie na szamańskiej i tradycyjnej wiedzy, jego spojrzenie na zjawisko UFO i uprowadzeń przez istoty pozaziemskie wydaje się niezwykle ciekawe, oryginalne, trafne i pokrywające się z wieloma relacjami osób uprowadzonych. Wiele z rzeczy, o których wspomina zuluski szaman, dotyczących m.in. sposobów przeprowadzania, celu i skutków abdukcji, wydają się pasować do szczegółów opowieści innych osób, które tego doświadczyły.Mówienie o istotach pozaziemskich, według Mutwy, to również pewna nieścisłość, bowiem uważa on, że są one takimi samymi mieszkańcami Ziemi, jak i my, będąc ponadto istotami w pełni materialnymi.LOS AFRYKICredo Mutwa daje także wyraźnie znać o wielkich problemach Afryki i obawach związanych z przetrwaniem jej najstarszych ludów i zachowaniem wiedzy, której jest strażnikiem, a także wielu innych zjawiskach, często luźno związanych z jego opowieściami o Chitauli. Każdy czytelnik gotowy zapoznać się z tym, o czym mówi i co zawarte zostało w poniższym wywiadzie, po przeanalizowaniu zawartych tam twierdzeń, powinien zadać sobie wiele pytań, a wśród nich: „Czy naprawdę dobrze odczytujemy sens tego, co mówi?” Zdaje się, że Mutwa, ze swą wiedzą i twierdzeniami, doskonale (choć nie wiadomo czy celowo) wpasował się w sensacyjny nurt lansowany przez Davida Icke – postaci (dyplomatycznie rzecz ujmując) wielce „kontrowersyjnej”. Sam Mutwa wyraźnie prosi wszystkich powątpiewających, w tym naukowców, aby sami próbowali przyjrzeć się bliżej i zbadać to, o czym mówi.Gdyby powiązać ze sobą niektóre z tych faktów, jawi nam się przed oczyma wielka teoria konspiracyjna mówiąca o rasie ludzkiej przygotowującej Ziemię do zasiedlenia przez inne istoty (przypominające wyglądem te, które spotkał Jim Sparks) - doglądaną przez nie i kontrolowaną kolonię, w pewnym sensie będącą nawet ich tworem. Historie i legendy, a także mitologie wielu ludów świata rzeczywiście wydają się zawierać wiele podobieństw i zdumiewających analogii. Czy istnieją jednak podstawy, aby tak twierdzić?Twierdzeniom Mutwy trudno odmówić oryginalności a czasem i racji. Mimo wszystko, sam czytelnik musi odpowiedzieć sobie na wiele piętrzących się pytań, jakie powstaną w czasie lektury tego materiału.

Portret użytkownika Homo sapiens

Zapytano kiedyś Izaaka Lurię,

Zapytano kiedyś Izaaka Lurię, XVI-wiecznego mistyka żydowskiego, dlaczego nigdy nie spisał swoich nauk. „Jest to niemożliwe – odparł Luria – ponieważ wszystko jest wzajemnie powiązane”.
Do identycznego wniosku prowadzą odkrycia mechaniki kwantowej: wszechświat stanowi niepodzielną, dynamiczną całość, przy czym całość ta jest w jakiś sposób obecna w każdej cząsteczce. Aby wszystko było jasne: także cząsteczki są wzajemnie powiązane. Na przykład nie da się elektronu nakryć pudełkiem, bo zawsze będzie on jednocześnie obecny „gdzie indziej”.
Ta nowa wizja wszechświata, trudna do zaakceptowania dla kogoś wychowanego na paradygmacie kartezjańsko-newtonowskim, jak się okazuje, nie stanowi dla ezoteryków niczego nowego. „Co jest w górze, jest takie jak to, co w dole; co jest w dole, jest takie jak to, co w górze” – pisał w III wieku naszej ery anonimowy autor Szmaragdowej Tablicy.
Na gruncie fizyki, do podobnych wniosków doszedł nieżyjący już prof. David Bohm. Bohm, naszym zdaniem najwybitniejszy fizyk teoretyczny ostatnich czasów założył, że pod powierzchnią postrzeganej przez nas rzeczywistości musi istnieć tzw. „porządek ukryty”. Porządek jawny, to świat przedmiotów, przestrzeni i czasu, opisywany z pomocą praw fizyki klasycznej. Z tym porządkiem jesteśmy mocno związani poprzez nasze zmysły. Porządek niejawny mieści się pod powierzchnią znanego nam świata. Jest on wielopoziomowy i zawiera źródło i podstawę jedności materii i świadomości.
Bohm uznał, że w Big Bangu – Wielkim Wybuchu, od którego rozpoczęło się wszystko, był zakodowany nieskończony potencjał różnych możliwości. Nam jednak ujawnia się wyłącznie ten obraz wszechświata, który postrzegamy naszymi zmysłami. Czy poza polem ich percepcji rozwija się rozmaitość innych potencjalnych wariantów – tego nie wiemy. W każdym razie, jeśli u zarania istniała jedna tylko, „zwinięta”, niepodzielna Całość – taki model rzeczywistości tłumaczy związek wszystkiego z wszystkim. Hipoteza „ukrytego porządku” Bohma rozprawia się przy okazji z „kwantowym ruchem chaotycznym”, który swego czasu spędzał sen z powiek Schroedingerowi. Subatomowy anarchizm jest pozorny – uspokaja David Bohm – klucz do zrozumienia istoty i sensu „kwantowych podrygów” pozostaje ukryty pod powierzchnią naszej rzeczywistości, w porządku niejawnym.
Nas, zajmujących się zagadnieniem cudów, w teorii Bohma będzie interesowała jedna, konkretna rzecz: czy jest w niej miejsce dla Boga?
W rozmowie z Renee Weber Bohm nie chce przystać na stwierdzenie, że porządek super-ukryty to eufemistyczne określenie Boga. Jednocześnie jednak mówi o super-inteligencji, która nie jest obojętna, lecz dobroczynna i współczująca. Według Bohma błędem byłoby ją personifikować, ale można założyć, że taka forma inteligencji zorganizowała wszechświat.
 
http://www.independent.co.uk/life-style/gadgets-and-tech/physicists-discover-clearest-evidence-yet-that-the-universe-is-a-hologram-9000748.html
 
http://popotopie.blogspot.co.uk/2013/10/zapomniany-swiat-starozytnej-psychologii.html
zdjęcie w technologii LiDAR, zakazana archeologia Ziemi przedpotopowej:

Los dał ludziom odwagę znoszenia cierpień.-Rzeczą człowieka jest walczyć, a rzeczą nieba – dać zwycięstwo.

Portret użytkownika maxi172

Macie akwarium w domu ?. Ja

Macie akwarium w domu ?. Ja tak, codziennie włączam im światło i karmie jak tylko wstanę, co jakiś czas podmieniam wodę i zmieniam aranżacje, ingeruje w ich świat, są wtedy oszołomione i ogłupiałe, nie wiedzą gdzie się ukryć, nie wiedzą co się dzieje i co je czeka. Tak jest z nami. dosłownie tak samo, staram się bardzo rzadko ingegować w ich naturalne środowisko jakim jest sztuczny zbiornik wodny stworzony przezemnie na ogólny obraz i podobieństwo innych akwariów. Pomyślcie przez chwilę. Na codzień jestem obecny z tym światem czyli z akwarium, ale nie z rybami. Daje im wolną wole działania, daje im warunki do życia w postaći pompki, napowietrzacza, oraz grzałki, daje im światło, wszystko to co im jest potrzebne do życia. To jest enencja tego czym jesteśmy my, jesteśmy akwarium. 

Portret użytkownika Mery

Jezeli już dałes taki

Jezeli już dałes taki przykład to my nie jesteśmy akwarium,tylko zyjemy w akwarium jako te przykładowe rybki i nie mamy bladego pojęcia,ze poza akwarium istnieje inny swiat...tak też może być i nawet mi się to podoba Lol

Portret użytkownika b@ron

ja mam akwarium... ale są

ja mam akwarium... ale są dwie róźnice
-nastąpiła w nim naturalna apokalipsa, jako że woda wyparowała a ja nie chciałem ingerować w świat rybek ,żeby nie były "oszołomione" i " ogłupiałe"
-kupiłem go ,bo nie potrafiłem stworzyć tak jak ty

W DYSKUSJI WYRAŻAM WŁASNE POGLĄDY KTÓRE NIE MAJĄ NA CELU NIKOGO OBRAZIĆ ,TYM NIEMNIEJ OBRAŻALSKIM WSTĘP DO DYSKUSJI SUROWO ZABRONIONY !!!

Portret użytkownika baca

każdy ma to na co

każdy ma to na co zasługuje...
no i w ten sposób skończyłeś jako bóg gupików i glonojadów - pewnie Ci te najgłupsze ze stworzeń zrobiły psychopatyczną kapliczkę i się modlą teraz heh... do ciebie
zupełnie nie rozumiem ludzi trzymających ryby, psy, żółwie, węże albo konie...
przecież są koty, helou?
kot i jest miły w dotyku i zamruczy i nie da się wytresować i da wycisk szkodnikom no i sam o siebie zadba jak się gdzieś upierdzieli - nie jak głupi kundel albo jeszcze głupsza rybka które to tylko zasrać dowolny zbiornik wodny lub trawnik potrafią... o koniu wolę nic nie mówić bo wystarczy chwila nieuwagi i trzeba wzywać saperów aby odnaleźli konia w górach gówna jakie wyprodukował jego dziwny organizm...

Portret użytkownika zibi1973

Wiesz Chomo sapiens Polacy są

Wiesz Chomo sapiens Polacy są nieustraszeni jak z filmu, ich nic i nikt nie jest w stanie przestraszyć, nawet jak im genitalia na żywca wytną,rurami wyssają całą krew,usuną od środka narządy jak to zrobili gościowi i zwierzętom,,co to dla nich,będą nadal pytać ile razy będę wklejał nowe słynne zdięcia kosmity meteora,a ja to nie dawno wrzuciłem nic trzeba czekać jak zaczną działania,normalnie mieszkam przy lesie i jako pierwszy jestem narażony na takie nie miłe spotkanie  z tym czymś,czas na zrobienie domu  na więzienie czyli kraty w oknach i nie urządzać spacerków po nocy,.Jak kogoś wystraszyłem może podać mnie do sądu za straszenie, to paragraf z chęcią bym po wojował i poudowadniał czy są ONI czy nie, czy specjalnie strasze ,napewno filmik  z kamery co mam by się pięknie zaprezentował oryginał nie na fotosiku co są zdięcia jak to mówią nie którzy że to muchy,albo ptaki albo coś tam,jestem przygotowany na tą opcję i będę do skutku  straszył aż zaczniecie się bać i zacznie ktoś coś z tym robić,jak na razie meteorytują.A [email protected] powiem ci że tu są od dawna i wyglada że się tu coraz wiecej ich sprowadza i nie chodzi o aktywność wulkaniczną i anomalie co z tego czerpią energie. Możliwe że ziemia zostanie  zniszczona  przez zalanie oczywiście przy przebiegunowaniu i zmienią się mieszkańcy czyli ci z co mam ich na filmiku i tyle w temacie oczywiscie ostatnie zdanie to moje przypuszczenia

Portret użytkownika b@ron

bo wiesz zibi...z tym gościem

bo wiesz zibi...z tym gościem co mu narządy od środka usuneli ...to mogło być tak że miał chłop tasiemca ...jadowite bydle, żreć mu się chciało i naszła go ochota na ...flaczki...i zaczął od środka ...a wyszedł przez...ten tego...trąbkę ;)...na wszystko jest logiczne wyjaśnienie...a co do tej sprawy w sądzie ,o straszenie ...to nie byłbym taki pewny żebyś wygrał ..."ony" przecież mogą ci pousuwać dowody , tak jak to z filmami robią :D...
ps. a co ci kraty w oknach dzadzą? "ony" przecież lasery mają 
ps 2. ale film , taki mrożący krew w żyłach bym oglądną...jak coś bedziesz miał to zrób wstawkę 
ps 3 . no tradycyjnie plusa masz odemnie , ale jakby co to dasz namiary na ślusarza...tego od krat Wink

W DYSKUSJI WYRAŻAM WŁASNE POGLĄDY KTÓRE NIE MAJĄ NA CELU NIKOGO OBRAZIĆ ,TYM NIEMNIEJ OBRAŻALSKIM WSTĘP DO DYSKUSJI SUROWO ZABRONIONY !!!

Portret użytkownika baca

Zibi to doskonała wiadomość,

Zibi to doskonała wiadomość, bo zawsze tak w głębi serca myślałem, że dla Twojego własnego bezpieczeństwa powinieneś przebywać w dobrze zakratowanym ośrodku...
to areszt domowy sobie majstrujesz, powiadasz?
pomyśl też o naszyciu na spodniach w kroczu i z tyłu blachy ocynkowanej - takiej no wiesz, przeciwko kosmicznym gwałcicielom żeby Cię we śnie nie skrzywdzili i nie wyssali...

Portret użytkownika Homo sapiens

Chciałbym się ustosunkować do

Chciałbym się ustosunkować do kolegi i opisać coś co może wydawać się dziwne czy niemożliwe, ale osobiście jestem skłonny do twierdzenia, iż taki wygląd spraw odnośnie Polski ma miejsce czy wręcz jest przeprowadzany przez isoty UFO, nie wiem tylko czy istnieją istoty ufo które są dobrze nakierowane na nas i chcą nam pomagać, jednak działalność istot ufo jest wysoce podejrzana ! Jakieś Istoty kierują całymi narodami, ktoś z innego wymiaru lub innej rzeczywistości przeprowadza swoje wielkie plany na narodach dążąc do wykonania czegoś co ma doprowadzić dane społeczeństwo do jakiegoś dziwnego celu, jeżeli istoty UFO chciałyby kontrolować społeczeństwo to przecież wystarczy kontrolować polityków. Znalazłem ciekawy wycinek z prasy polskiej, znanego pisarza:
"...Według mnie, III RP nie powstała ani z woli sowieckich ekspertów, którzy kiedy imperium zaczęło się rozpadać, debatowali w kremlowskich gabinetach nad przyszłością przygranicznych kolonii; ani z woli narodu, który skonfederował się w Solidarności; ani z woli tego w czarnych okularach; ani z woli tych, którzy pili wódkę w Magdalence. PRL, gnijący Golem z powyłamywanymi zębami i zgruchotanym kręgosłupem, rozpadł się na kawałki, ale ponieważ między Bugiem a Odrą, na terenach jednej z przygranicznych kolonii imperium, coś musiało istnieć, te kawałki zaczęły się składać, łączyć, zlepiać – i Golem ulepiwszy się na nowo, wstał na nogi. Taka właśnie jest geneza III RP. PRL zmutował się – i to SIĘ jest tu najważniejsze. Sam SIĘ zmutował i sam SIĘ – sam swoje SIĘ – powołał pod inną nazwą do ponownego istnienia. Pod koniec sierpnia 1989 r., niecałe trzy miesiące po czerwcowych wyborach, udzieliłem wywiadu pismu, które nazywało się „Tygodnik Kulturalny”. Oto kilka zdań z tego wywiadu.

„[...] Myślę, że jesteśmy teraz świadkami wielkiego zwycięstwa leninowskiej polityki komunistów, że w ciągu ostatniego roku stało się coś niebywale dla Polaków niebezpiecznego. Wie pan, od dawna mam w sobie taką myśl, że to, z czym obcujemy od lat, ja zaś od roku 1945 – że to coś jest zdolne do mutacji i temu czemuś, po odcięciu kolejnych głów, odrastają nowe, inne głowy. Możemy być świadkami kolejnej mutacji. [...] Co będzie, jak to zacznie znowu mutować? Oczywiście, to już nigdy nie będzie tym, czym było. Ale to, no to, w czym żyjemy, może jeszcze trwać 50 albo i 100 lat. Nikt nie wie, ile. [...] Forma bezosobowa wydaje się tu właściwa. Ja też nie wiem, co to jest. To nie zależy od ludzi, to nie jest w ich rękach, oni jedynie coś wykonują. [...] Pomysł komunistyczny, istota pomysłu komunistycznego, tak w stosunku do narodów, jak w stosunku do jednostek, polegała na tym, aby odebrać pamięć. Czy te próby się nie powtórzą? Tego nie wiemy..."
autor to : Jarosław marek Rymkiewicz

a to fragment z mojego bloga odnośnie dzialań na narodach przez potężne Istoty Anielskie:
"...Jeden z ważniejszych opisów Istot Wyższych pojawiających się w tym wymiarze ! Istota ta przekazuje nam ludziom ważną informację odnośnie tego gdzie sięznajdujemy i co się dzieje na tej planecie ! Możliwe, że jest to jeden z najważniejszych opisów wskazujących na działania różnorakich Istot, mających związek z ludzkością, z cywilizacją ludzi, mogących mieć związek z pozostałościami tajemniczych budowli megalitycznych ! Moim skromnym zdaniem jest to wskazówka, że na Ziemi, w tym wymiarze prawdopodobnie jesteśmy pod kuratelą Istot duchowych, jesteśmy elementem większej rozgrywki sił kosmicznych !

  "...ja zaś przybyłem z powodu twoich słów. Lecz książę królestwa Persów sprzeciwiał mi się przez dwadzieścia jeden dni. Wtedy przybył mi z pomocą Michał, jeden z pierwszych książąt. Pozostawiłem go tam przy królach Persów..."

Wiadomość proroka Daniela czekała trzy tygodnie by dotrzeć do Istot opiekujących się ludzkością ! Możliwe, że nie czekała ale się przedzierała przez "zaporę" Istoty Księcia Persów !!! Gdy jednak dotarła Istota Wyższa musiała  walczyć 21 dni by się dostać do świętego !!! 
"... Lecz książę królestwa Persów sprzeciwiał mi się przez dwadzieścia jeden dni..."
Walka ta była tak ciężka, że musiał przybyć Anioł by utorować drogę do proroka ! Prorok Daniel, był wyjątkowym człowiekiem, świętym, który znał tajemnice innych wymiarów, wiedział jak wzywać Istoty Wyższe, znał tajniki wszelkiej sztuki oraz wiedzę tajemną a jednak kontakt nastąpił dopiero po trzech tygodniach !..."

tu link:
http://popotopie.blogspot.co.uk/2013_09_01_archive.html

Wszechświat może być wielowymiarowy, a w nim mogą mieszkać różne istoty, tak potężne, że nam maluczkim nawet nie przyjdzie do głowy aby wydumać ich istnienie ! Mogą się przemieszczać przez kosmos nie tylko za pomocą latających ufo...! One te Istoty mogą się pojawiać w danym świecie bez jakiejś technologii, technologia jest dla niższych istot..., dlatego piszę często o dewolucji jako osiągnięciu poziomu Viman, a nie odwrotnie, że dojście do technologii Viman to obraz wyższego rozwoju ! Pierwsi ludzie musieli być nadzwyczaj inteligętni i reprezentować jakiś niezwykły poziom cywilizacyjny żyjąc w niezwykłym świecie gdzie wszystko samo rośnie, a życie biologiczne trwa prawie 1000 lat.  A jaki jest plan tych potężnych Istot Anielskich ? Tak tajemniczy jak samo zjawisko życia ! o tym pisałem tutaj:
http://popotopie.blogspot.co.uk/2013/08/pierwsi-ludzie-na-ziemi-byli-swiatem.html
To tak jak z potopem, możliwe, że ktoś nam odebrał pamięć o nas samych sprzed potopu !? Ktoś zredukował naszą percepcję..., pisał o tym Velikovsky.
http://popotopie.blogspot.co.uk/2013/05/slady-cywilizacji-technicznej-sprzed.html
(Można mieć "technikę" opartą na innych zasadach działania, która będzie dla nas czymś co wygląda na "pojawianie się "z nikąd" i nie chodzi mi o, na przykład rodzaj teleportacji typu star trek....)
[...]Do podobnych wniosków doszedł znany amerykański ufolog dr Allen Hynek. Powiedział on, że: "...Sprawa ta jest bardziej skomplikowana, niż każdy z nas to sobie na początku wyobrażał. Ma ona aspekty paranormalne, ale również fizyczne. (...) Jeśli dowody zmuszą nas ostatecznie do przyjęcia wersji paranormalnej to ją przyjmiemy. (...) Teoria pozaziemskiego pochodzenia NOL -i budzi pewne wątpliwości. Chodzi tu konkretnie o to, że widujemy ich za dużo. Z jakiego powodu mielibyśmy być tak często odwiedzani? Osobiście skłaniam się ku myśleniu w kategoriach metaziemskich, swego rodzaju równoległej rzeczywistości. (...)NOL -e wydają się materializować i dematerializować. (...) Ludzie, którzy mieli przeżycia związane z NOL -ami posiedli pewne zdolności paranormalne". [...]

Los dał ludziom odwagę znoszenia cierpień.-Rzeczą człowieka jest walczyć, a rzeczą nieba – dać zwycięstwo.

Portret użytkownika Młody

albo dosotosowują bajki pod

albo dosotosowują bajki pod siebie albo tak działają
21 wiek
21 lat człowiek jest dorosły i przechodzi przemianę
 
ostatnio
20tr cetury fox
Dwudzieste stulecie lisa
 
to że kosmitę można nazwać aniołem to mnie nie dziwi jak toruje wcielonemu drogę wyjścia z tego świata i takiej ziemskiej szkoły
problem zaczyna być wtedy jak nauczyciel popełnia błędy świadomie lub nie, zaczyna uważać się za boga i władcę, pana życia i śmierci, do tego jest uparty i zmanipulowany bo myśli że słusznie czyni i to jest wg jego najlepsze rozwiązanie
 
to co na blogu to po części zmanipulowane skutki, wyrwanej prawdy z kontekstu która od zdarzenia do zdarzenia była dokładnie manipulowana i przeinaczana przez tak duży okres czasu
 
... ale co wy wiecie, łykacie to co jest w temacie i tyle w temacie ile was to intelektualnie podnieca i zaciekawia, zobaczymy co będzie dalej ... ale to już inna bajeczna historia Smile

Portret użytkownika Homo sapiens

Baronie oraz drodzy

Baronie oraz drodzy forumowicze z innegomedium. Oto potwierdzenie że ufo zajmuje się zabijaniem zwierząt hodowlanych dla jakichś nieznanych nam a ukrytych motywów ! Dzięki stronie NPN możemy się zapoznać z przypadkiem ufo gdzie świadek relacjonował innowymiarowe spotkanie z ufo istotami oraz ich dziwne zachowania !
[...]
Oniemiały Polak pomyślał, że ktoś jeszcze musi widzieć ten pojazd – był przecież gigantyczny, a jezioro często odwiedzali spacerowicze i wędkarze. W odległości 7 może 9 km w miejscowości EUTERSLOH znajdowała się również lotnicza baza wojskowa. Nagle Pan X poczuł dziwny zapach, zaczęło mu się kręcić w głowie, cuchnęło paloną gumą. Wejście do pojazdu, dziwne istoty – to było przed jego oczami. Po chwili był już wewnątrz i siedział na ławce, której nie było? Mężczyzna był poddawany obserwacji przez stojącego na przeciwko niego humanoida. Postać nieustannie wpatrywała się w niego. Przypadkowy uczestnik niezwykłego zdarzenia nie mógł tego znieść. Odwrócił w prawo głowę i zobaczył widzianego wcześniej wędkarza. Tajemnicza postać telepatycznie rozkazała mu oddać saszetkę z dokumentami. Wykonał polecenie. Wówczas spostrzegł, że siedzący tuż obok rybak zaczął ściągać z siebie ubranie. Za nim stała inna zagadkowa istota. Świadek zrozumiał, iż ma się do niej zbliżyć.
: „…w drodze do tej postaci byłem jakiś lekki, tak jakby nie było podłogi. Teraz nie miałem saszetki i nie wiedziałem, jak się nazywam. Widziałem odciętą głowę krowy, bez jednego lewego oka i połowy upiłowanego rogu. W pysku miała jakieś prawidło (druty?), były tam również dziecięce buty oraz okulary. To leżało na jakimś blacie (stole?). Czułem lekkość, tak jakbym nie miał żadnych organów wewnętrznych…” – relacjonuje.[...]
i dalej {...]Stojący naprzeciwko świadka obcy nie wykazywał żadnych emocji, brak było na jego twarzy jakiegokolwiek grymasu. „Ja się głupio uśmiechnąłem, bo było to dziwne, fajne i zabawne, nigdy czegoś takiego nie widziałem (…). Humanoid patrzył na mnie, tak jak król na błazna. W każdym razie znalazłem się niespodziewanie na zbiorowisku złomu i starych samochodów…”[...]
reszta na stronie NPN, tutaj:
http://npn.org.pl/?p=8769

o ufo istotach z innego wymiaru tutaj:
http://popotopie.blogspot.co.uk/2013/06/kim-sa-istoty-z-innego-wymiaru.html

UFO wysysa krew z ofiar zwierząt ! Pozostawione krowy są często bez kropli krwi...
[...]"...Trzymające różdżkę albo broń androidy należały do kategorii wysłanników nazywanych gal/u co zwykle tłumaczy się jako „demony". Spotkaliśmy
się już z nimi w historii o śmierci Dumuziego, kiedy Marduk wysłał tych wysłańców - gallu - aby go schwytali. W opowieści o tym, jak syn Enki, Ncrgal, przybył do świata podziemego poślubić Ereszkigal,
mówi się, że Enki stworzył czternastu gallu, którzy mieli towarzyszyć Nergalowi i strzec go podczas wyprawy do niebezpiecznego królestwa. Opowieść o zejściu Inanny/lsztar do świata podziemnego relacjonuje, że Namtar
próbował zapobiec ucieczce przywróconej do życia bogini, wysyłając gallu z rozkazem wstrzymania wzlotu jej „barki niebios". Wszystkie te teksty opowiadają, że choć gallu nie mieli twarzy ani ciała w naszym rozumieniu - czym różnili się od sukalów, będących wysłannikami między  bogami - to „trzymali pałki w rękach, nosili broń u biodra". Nie będąc
istotami z krwi i kości, opisywani byli jako stwory, „które nie mają matki, nie mają ojca, nie mają siostry, nie mają brata, nic mają żony, nie mają dziecka, nie znają jadła, nie znają wody. Fruwają po niebie nad ziemią niczym dozorcy".
Czy te androidy wspominane w s t a r o ż y t n y c h podaniach w r a c a j ą na Ziemię w naszych c z a s a c h ?
Pytanie jest aktualne, bo istnieją opisy członków załóg UFO - relacje ludzi, którzy twierdzą, że ich spotkali (a nawet byli przez nich badani). Według tych opisów są to istoty o nieokreślonej pici, plastikowej skórze, stożkowatych
głowach, owalnych oczach - podobne do ludzi, lecz zdecydowanie nieludzkie, zachowujące się jak androidy. Nie jest więc zapewne czymś przypadkowym, że opisy  podawane przez ludzi, którzy utrzymują, że widzieli te istory, są tak podobne do starożytnych wizerunków gallu... Istniała jeszcze jedna kategoria boskich wysłanników - istoty demoniczne. Niektóre pozostawały na usługach Enki, inne służyły Enlilowi. Część z nich uważano za potomków złoczyńcy Zu, za „złe duchy", które nie wróżyły nic dobrego, roznosiły chorobę i pomór. Demony te przeważnie
miały cechy ptaków. W „micie" Inanna i Enki czytamy, że kiedy Enki rozkazał Izimudowi odzyskać ME zabrane przez Inannę, towarzyszyły mu zastępy wysłanników zdolnych ująć „barkę niebios": oddziały olbrzymów uru, potworów lahatna, „przeszywających dźwiękiem kugalgaF' i „niebiańskich gigantów" enunun. Wszyscy oni mieścili się w kategorii stworzeń zwanych enkum - „częściowo ludzkich, częściowo zwierzęcych...
Spotkanie z oddziałem takich istot opisano w tekście znanym jako Legenda o Naramsuenie. Naramsuen był wnukiem Sargona I (założyciela dynastii akadyjskicj), który w swych rocznikach zapisał, że zaangażował się w kilka kampanii wojennych z rozkazu bogów Enlilitów. Ale przynajmniej w jednym przypadku, kiedy boskie wyrocznie odradziły mu
kontynuację działań wojennych, wziął sprawy w swoje ręce. Właśnie wtedy wysłano przeciwko niemu zastęp „duchów", najwidoczniej wskutek decyzji czy na rozkaz Szamasza. Byli to : „Wojownicy o ciałach ptaków jaskiniowych,
z rasy stworzeń mających twarze kruków. Stworzyli ich wielcy bogowie; bogowie zbudowali dla nich miasto na równinie". Zdezorientowany ich wyglądem i naturą, Naramsuen polecił jednemu ze swych dowódców podkraść się do tych istot i przeszyć włócznią którąś z nich. „Jeśli wypłynie krew, są ludźmi jak my - powiedział król - jeśli krew
nie wypłynie, są demonami, diabłami stworzonymi przez Enlila". (Wysłannik raportował, że widział krew-, na co Naramsuen dał rozkaz do ataku, ale żaden z jego żołnierzy nie wrócił żywy.)
Starożytni Egipcjanie mieli inne techniki rozróżniania czy mają do czynienia z człowiekiem gdy się obawiano kogoś tylko tak wyglądającego...
 
http://popotopie.blogspot.co.uk/2013/05/pamiec-i-tozsamosc-planetarna-total.html

[...]Pan X ocknął się 5 km od jeziora, w pobliżu którego został uprowadzony. I tak zakończyło się spotkanie człowieka z istotami, które z pewnością nie pochodziły z Ziemi. Otępiały, z gigantycznym bólem głowy, siedział na ziemi oparty o tylne koło starego autobusu. Uczucie to przypominało przebudzenie się po całonocnej libacji[...]
Świadek uczestniczył w czymś co przekracza granice rzeczywistości w jakiej żyjemy, czy te istoty pochodzą z Ziemi czy z innych wymiarów ziemskich to sprawa niewyjaśniona, dlatego stwierdzenie badacza z NPN jest nieprecyzyjne, nie wiemy kim są ufo istoty i czy zjawisko niby ich technologii nie jest indukowane w umysł porwanego ! Nie wiemy też czy świadek nie zostaje przeniesiony do innego wymiaru oraz co zrobiono dokładnie świadkowi podczas jego pobytu na pokładzie ufo, jeżeli wogóle był na tym pokładzie ? można by przecież się spierać czy całe zdarzenie nie było mu "importowane" do jego pamięci przez jakąś inteligętną formę energii pochodzącą z Ziemi lub z Ziemi ale innego wymiaru "naszej" planety, przez inne formy inteligentnego życia znajdujące się we wnętrzu do którego wlatują poprzez wulkany ?

http://popotopie.blogspot.co.uk/2013/06/analiza-anatomiczna-czaszek-nefilim.html

Los dał ludziom odwagę znoszenia cierpień.-Rzeczą człowieka jest walczyć, a rzeczą nieba – dać zwycięstwo.

Portret użytkownika Fanka1

DZIĘKI za mądre informacje.

DZIĘKI za mądre informacje. New Age i globalizacja mają im pomóc zmienić ludzkość na ich modłę. Dlatego dzieje się tyle złych rzeczy, które stają się akceptowane przez prawo. Przeszkadza im chrześcijański model życia z Nowego Testamentu, zawarte w nim zasady życia, szczególnie dotyczące moralności i miłości bliźniego będą je niszczyć na różne sposoby i już zresztą to robią. Będą dążyć do oderwania człowieka od osobowego Boga w Trójcy Świętej.
Tekst przytoczony w ostatnim linku podanym w artykule mówi wyraźnie: Jesteśmy tu, by stworzyć jedyną w swoim rodzaju rewolucję, która już przed świadomym Avareness tsunami, które będą przenikać planetę i wstrząsnąć naszym współczesnym świecie do samego rdzenia. Trans-kulturowa duchowa rewolucja, która zmieni oddzielne i rozdrobnione kultury Ziemi w jedną ogromną globalną i meta-planetarną kulturę, w której nie będzie miejsca na unikalność każdego narodu, każdego człowieka, z każdego pokolenia.
Tyle, że ukrywają się, porywają ludzi, gwałcą, okaleczają, zwierzęta też. Czy ktoś może tak sobie wejść do cudzego domu i robić co chce z właścicielem , jego rodziną i zwierzętami. I jakie ma prawo działając w skryty sposób zmieniać jego sposób życia na swoją modłę?

Portret użytkownika Sanktuarium polskie

UFO demony sterują politykami

UFO demony sterują politykami dlatego takie rzeczy się robi w eurpie
Senat Belgii zdecydował się na mordowanie dzieci do 18. roku życia. Cynizm zjawiska tak zwanej eutanazji nie jest niczym innym, jak wspomaganym samobójstwem przy bacznej uwadze państwa i świata „cywilizowanych” dorosłych.
To niesamowite, że doczekaliśmy takich zwyrodniałych czasów, gdzie pod przykrywką demokracji, tolerancji, praw człowieka, po doświadczeniach totalitaryzmu niemieckiego, belgijski Senat poparł znaczną większością głosów projekt tej haniebnej ustawy. To rozszerzenie zbrodniczego procederu na dzieci jest osłabiające.
Nieuleczalnie chore dzieci będą mogły poprosić o eutanazję pod warunkiem, że opiekunowie wyrażą na to zgodę. Wymagana będzie również opinia psychologa, że dziecko rozumie swoją decyzję.
Szczególnie złowieszczo brzmi stwierdzenie, że o „eutanazję” będą mogły prosić nieuleczalnie chore dzieci, które odczuwają nieznośny ból fizyczny w ostatnim stadium choroby.
I tu pierwsza uwaga: pod warunkiem, że opiekunowie wyrażą na to zgodę. Według opublikowanego w październiku br. sondażu, około 3⁄4 Belgów opowiada się za rozszerzeniem prawa do eutanazji na osoby poniżej 18. roku życia. Wygląda zatem, że „ci wspaniałomyślni, nowocześni i otwarci dorośli” nie będą mieli problemu z podjęciem decyzji za chore dziecko, a następnie urobią je na swoją modłę.
Czyli w konsekwencji będzie tak: zmęczeni chorobą dziecka dorośli zachęcą schorowane dziecko do zabicia się, bo też trudno sobie wyobrazić, aby dziecko nie było podatne na sugestie najbliższych sobie osób.
Jeszcze bardziej przerażające jest stwierdzenie, że wymagana będzie również opinia psychologa, że dziecko rozumie swoją decyzję.
Jaki normalny psycholog czy terapeuta po odbyciu konsultacji z chorym dzieckiem wyjdzie do rodziców i powie: „kochani, chory Marcel w pełni rozumie swoją decyzję. Możecie go już zatem uśpić”.
Lekarz, psycholog, tak mi się zdaje, walczą o życie zawsze i do końca. Zrobią wszystko, aby przekonać dziecko do odwołania fatalnej decyzji, a jeśli jej nie odwoła, będąc zmanipulowane czy też zastraszone przez rodziców, którzy zechcą się go pozbyć, to lekarz powie w ostatecznym momencie, że dziecko nie rozumie swojej decyzji.
Tak sobie przynajmniej wyobrażam normalność w nienormalności.
Niestety. Libertyni belgijscy od lat przygotowywali grunt pod tę nazistowską Akcję T-4, tylko tym razem w wydaniu Unii Europejskiej. Od 2002 r. w Belgii eutanazja jest dopuszczalna. W 2012 r. w Belgii zarejestrowano niemal 1,5 tys. przypadków eutanazji. Hitlerowska ideologia osoby niepełnosprawne określała mianem „lebensunwertes Leben”, dziś Belgowie rozszerzają tę definicję na dzieci nieuleczalnie chore, tylko na slogan nazistów nalepiają słówko: Dygnitas.
Belgia idzie na dno. Z nią Holandia, Szwajcaria, które też oferują wspomagane samobójstwo. Królestwo Niderlandów jest jeszcze radykalniejsze, ponieważ tutaj dziecko może się zabić od 12. roku życia. Te skąpane w luksusach bogate próchna toną, ciągnięte w dół przez antywartości cywilizacji zagłady. Dekadenckie społeczeństwa znudzone luksusami, wymyte ze wszelkich wartości, zarządzane przez radykalnych libertynów dobijają same siebie.

W DYSKUSJI WYRAŻAM WŁASNE POGLĄDY KTÓRE NIE MAJĄ NA CELU NIKOGO OBRAZIĆ ,TYM NIEMNIEJ OBRAŻALSKIM WSTĘP DO DYSKUSJI SUROWO ZABRONIONY !!!

Portret użytkownika zibi1973

  http://www.youtube.com/watc




 
http://www.youtube.com/watch?v=Cayf4YFHU0YPodałem  oprócz tych uchwyconych z filmiku zdięć, film w którym widać ten obiekt w czasie 19:12 ,19 :25 19:27 i 18;47   co nazywają ich na zmianach na ziemi meteorytami ponad któryś tysiąć spadł na ziemie,ten na pierwszym czarnym zdięciu to jest uchwycony któryś z upadku meteor ale narazie nie podam z którego bo kasują mi filmiki, nawet kolor jasno niebieski  pasuje niby tych meteorytów,to poważna sprawa,a tu cały czas nas bajerują,a bym zapomniał dzięki nick pulsar co podał mi filmik układanka została ułożona i wygląda jak to mówił ARTUR desant nas czeka,jeszcze dziwię się czemu tak mocno usa ukrywa ich,czy mają coś wspólnego i chcą  uśpić innych czyli resztę swiata
 

Strony

Skomentuj