Złe oko, czyli dlaczego zawistnicy mogą nam zrobić problem

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

Trudno o lepszy dowód na to, że probabilistyczna natura rzeczywistości jest faktem niż tak zwany efekt „złego oka”. Na pewnym etapie życia spotyka się z tym każdy z nas. Mamy coś, co chcemy mieć, ale chcą tego również inni, jeśli jeden z nich jest w stanie posługiwać się „złym okiem” oznacza to dla nas kłopoty.

 

Ludzi bardzo trudno przekonać, że rzeczywistość to na poziomie kwantowym raczej szereg rachunków prawdopodobieństwa powodującym, że dana materia materializuje się tam gdzie trzeba i robi to, co się od niej oczekuje. Dopiero zrozumienie faktu, że rzeczywistość ma charakter holograficzną możemy pojąć fenomeny takie jak zdolność niektórych ludzi do wpływania na losy innych.

 

Złe oko to zdolność do wpływania na rozkłady prawdopodobieństwa dotyczące nas samych. Robi się to poprzez odpowiednie ukierunkowanie myśli. Być może niektórzy ludzie nie mają nawet świadomości, że poprzez swoją zawiść wpływają na własność innych ludzi. Są jednak z pewnością i tacy, którzy wręcz czerpią satysfakcję z faktu, że ktoś nie ma tego, co sami chcieli mieć.

 

 

 

Ocena: 

3
Średnio: 3 (1 vote)

Komentarze

Portret użytkownika Saczkowska

Tak, jak najbardziej w

Tak, jak najbardziej w przepływ energii złych i dobrych wierze, gdyż nieraz zdarzało się,  że wpadalam w największego życiowego dola i to z powodu właśnie energii. Ludzie potrafią nieraz przejąć nad nami kontrolę i potem bardzo boleśnie może się to odbić. W moim przypadku to były choroby, wręcz czułam w całym swoim ciele nagromadzenie bardzo ciężkich energii niczym ołów. Dodam do tego taki jakby "ciężar" na umyśle, jakby robaki mi po nim lazily. Jest to bardzo okrutne, lecz niestety istnieje naprawdę. Nieraz trudno wyrwać się z takiej relacji. Krótko okreslilabym, że człowiek dosłownie idzie w dol z całym swoim życiem. U mnie reakcja obronną na to była bulimia czyli kompulsywne objadanie się. Reakcja na doświadczany ból duszy. Pozdrawiam.

Portret użytkownika Yndrzej

Jestem zdrowym mężczyzną ale

Jestem zdrowym mężczyzną ale przeżywam wielkie przygnębienie przebywając w swoim domu wraz z moimi domownikami,nie da sie tam ani wypoczywac,ani pracowac,ani uczyc sie.
Po 15latach mieszkania to dostrzeglem ze sa tu same utrudnienia,majac piekny ogrod ani razu nie polezalem tam na trawie ani na lezaku gdyz zawsze czuje jakis niepokoj nie pozwalajacy sie zrelaksowac ktory mija kiedy stoje .
odkad tam sie przeprowadzilismy a byl to dom nie wykonczony ktory kupilismy i dokonczylismy w tym domu zauwazylem ze nigdy listonosz nie przynosil zadnych pozytywnych wiesci, dowiedzialem sie ze dom zostal w polowie zbudowany na starej drodze a poprzedni wlasciciel mial wielkie trudnosci by wogle zbudowac ten dom to znaczy jakiegos pecha ze az mu palec ucielo,katorga.
gdy brat postanowil wymienic dach to jak nazlosc trafil sie caly miesiac ulew po 40litrow na m2
.

nie daleko doslownie 50m od naszego domu jest jakies dziwne skrzyzowanie przebudowywane juz z 5razy gdyz gina tam ludzie 7ludzi przez ostatnie 15lat.

domownicy chodza rozdraznieni a ci co juz dali sobie spokoj to sa wycofani jak w depresji.

jakiekolwiek plany okupione sa dwukrotnie wiekszym wysilkiem niz gdzie indziej,do posesji nalezy rozsypujacy sie rowniez domek w ktorym mieszkalo stare malzenstwo kobieta po 80tce po smierci meza powiesila sie z zalu w tymdomu a maz wczesniej na stare lata wydal wszystkie swoje pieniadze na postawienie najwiekszej chyba murowanej stodoly w okolicy przez co wzbudzal zazdrosc i ludziom sie odechcialo z nim zadawac.Po przeprowadzce natomiast posypal sie prosperujacy biznes mojego ojca,potem tylkobral kredyty ktore nie pomagaly w odbudowie dochodu.a kazda jego decyzja w tym kierunku wiazala sie z niepowodzeniem.

A na koniec moja siostra powiedziala ze u nas traci sie poczucie czasu a kazda czynnosc u nas robiona traci sens. to sa odczucia 8osobnikow.Brat ktory sie wyprowadzil do zony tez tak mowi gdyz od razu zaczelo mu sie ukladac we wszystkich aspektach.

niewiem gdzie szukac jakies wiedzy,czy to w radiestezji czy u ksiedza a moze to po prostu my mamy takie nastawienie .

Portret użytkownika Cabaj

A może po tych 15stu latach..

A może po tych 15stu latach...dostałeś jakieś obrzydzenie do reszty osobników...znudzenie...tudzież wkur....e...Sprzedaj to zmierzłe miejsce i zbuduj domek z drewna w jakieś spokojnej okolicy...najlepiej w okolicach leśnych...tam jest większe prawdopodobieństwo zauważenia "ducha".Taaaa...pomocy u księdza...he he....radiesteta to nawet nie wskaże gdzie studnie kopać.

Portret użytkownika pulsar

A czy nie zastanawia Was fakt

A czy nie zastanawia Was fakt że takie starosłowiańskie bóstwo "Licho", które to jest słowiańskim, złośliwym demonem lasu lubującym się w niszczeniu wszelkiego szczęścia oraz dobra. A że niewiele osób widziało Licho na własne oczy, ci zaś którzy tego doświadczyli opowiadali o strasznej, brzydkiej kobiecie z jednym tylko okiem, które to oko psuło wszystko na co tylko spojrzało. Licho wędruje po całym świecie, szukając miejsc w których ludziom się dobrze wiedzie aby sprowadzić na nich głód, biedę i choroby.
Otóż jest w Polsce taka miejscowość, gdzie istniała świątynia tego demona, a samą miejscowość nazwano od imienia tego bóstwa - jest to,.. Licheń / k Koninia, - dokładnie tam gdzie jest Sanktuarium Matki Bożej Bolesnej Królowej Polski.
I tu sedno mego wywodu, otóż, ... skoro oba wizerunki nawiązują do szczupłej kobiecej postaci z widocznym wyraźnie jednym okiem, gdyż na obrazie Matki Bożej w Licheniu widoczna jest bardzo wyraźnie połowa szczupłej twarzy z jednym okiem, gdyż drugie oko jest jakby w głębokim ciemnym niewidocznym tle. A przecież i Licho miało twarz z jednym okiem, które rzucało złe uroki, to co powiedzieć o Matce Boskiej Licheńskiej, która to de facto terz jest w zasadzie przedstawiana z połową twarzy, jakby z jednym okiem ! Mało tego !
Oba kulty łączy wspólny charakter bóstw po przez utożsamianie ich z cierpieniem, nieszczęściem, złym losem i chorobami - czyli symbolizują ból i cierpienie.

Dowód:

Wikipedia: Licheń Stary

Papież Pawł VI, nadał obrazowi tytuł: Maryja – Bolesna Królowa Polski.

Wikipedia: Licho

Licho – zły demon personifikujący nieszczęście, zły los i choroby.

----------------------------------------------------------------
Inny przykład: - Sprowadzanie chorób:

Oba kulty odpowiedzialne za sprowadzanie chorób i wszelkiej zarazy.

Dowód:

Lichen. Pl

Matka Boża, Bolesna Królowa Polski. (...) Przepowiedziała też czasy zarazy. Przed Jej oblicze w 1852 r., podczas epidemii cholery, przybywali wierni po nadzieję i ratunek.

Wikipedia: Licho

Licho (...) Zazwyczaj podpalało budynki, zsyłało głód, biedę i choroby.
 
Zatem, kult złych duchów (demonów) nadal istnieje w Licheniu, tyle że w innej wersji.
Istnieje też legenda, że diabeł po zniszczeniu jego świątyni w Licheniu (wykopaliska archeologiczne potwierdziły że istniała taka swiątynia), - schował się w pobliskim jeziorze Licheńskim i odtąd kazdego roku topi tam kilka osób niejako z zemsty i by złorzyć ich życie na ofiarę by się ukojić. I faktycznie - tam zawsze ktoś się topi.
 
 
 
 
 
 
 

Portret użytkownika zwo

Po raz pierwszy wszedłem na

Po raz pierwszy wszedłem na tę stronę i myślę, że jest i powinna być dla ludzi z kulturą, a przynajmniej powściągliwych w wyrażaniu się(po piwku). Chcę dołożyć dwa zdarzenia z mojego życia, które świadczą o złych oczach.
1. Po wizycie koleżanki mamy( a nie widziały się dwadzieścia kilka lat tj. od pobytu w niemieckim obozie Rawensbrick) - wszystkie kwiaty w domu padły następnego dnia pod wpływem jej zachwytu. Mama miała ich bardzo dużo na parapetach i stojakach. - Fakt autentyczny.
2. Mój wuj nie wchodził nigdy do cudzej obory, bo zwierzęta chorowały i zdychały, a dwaj doświadczeni przedwojenni weterynarze nie stwierdzali chorób.
Pozdrawiam wszystkich

Portret użytkownika iskierka

A ja mam dobre oko. Jak robię

A ja mam dobre oko. Jak robię zakupy w pustym sklepie, to zaraz wypełnia się klientami. Ludzie machają mi na ulicy, a czasem materializuję rzeczy. Kiedy pomyślę o czymś, to zawsze się spełnia (nie zawsze od razu, czasem po latach), a zwykle to są pomysły realizowane przez innych. Najpierw złościło mnie troszeczkę, że to nie ja realizuję rzeczy, które wymyślę, ale później okazało się, że czasu nie wystarczyłoby, teraz wysyłam myśli w przestrzeń, mając nadzieję, że ktoś je zrealizuje, bardzo dbam o to, co myślę. Codziennie wysyłam w przestrzeń życzenia, żeby okrócieństwo przestało istnieć, żeby głupota wyparowała, żebyśmy dbali o drzewa i mrówki, przestali kosiarkami katować trawniki, żeby świat ogarnęła miłość i mądrość. .
Kiedy z moją miłością idziemy ulicą, to zwykle szaleńcy uśmiechaję się i wykrzykują na całe gardło, że jesteśmy aniołami. 
Naturalnie czasem płaczę. Wtedy pada deszcz. Kiedy pada za długo, wtedy ćwierkam jak ptak - ptasie ćwierkanie przegania deszcze.. Wołam wiatr i przegania chmury.. 
Codziennie rozwijam swoje umiejętności odpowiednimi życzeniami, czego wszystkim życzę.
 

Portret użytkownika cycmw

Witaj. Widze że masz talent

Witaj.
Widze że masz talent Biggrin
To nie oko to robi tylko twoje myśli.
Jeśli nie wierzysz to obejrzyj sb bardzo dobry film ''the secret'' chyba z 2007 r.
Prosze odpowiec mi na e maila jak tylko go obejrzysz i napisz czy to tak właśnie z tym jest jak na tym filmie i co o tym myślisz .
 

Portret użytkownika faala

Podoba mi się to co piszesz,

Podoba mi się to co piszesz, ale katowanie trawników kosiarkami to już chyba przesada. Czym ścinać trawę jak nie kosiarką? Dobrze przystrzyżony i odpowiednio nawodniony trawnik odwdzięczy się Tobie przepięknym widokiem i miękkością pod stopami, a zwłaszcza widokiem uśmiechniętych, biegających boso małych dzieci. No chyba, że do fryzjera też nie chodzisz bo jak można katować włosy nożyczkami Smile To zmienia postać rzeczy.
Pozdrawiam serdecznie
PS Wyśli w moim kierunku trochę pozytywnej energii i pomysłów do zrealizowania, zwłaszcza tych dających pieniądze.

Portret użytkownika baca

to była bardzo liryczna

to była bardzo liryczna opowieść - wzruszyłem się i otworzyłem trzeciego żubra
powiedz mi Iskierka jakimi to "odpowiednimi życzeniami" rozwijasz swoje umiejętności płaczu i zmuszania szaleńców do wrzeszczenia na całe gardło?
bo ja wczoraj widzialem na przedmiesciach zaplakaną czarną prostytutkę i alfonsa też czarnego, który na nią wrzeszczał - ot scenka rodzajowa która bardzo mi umiliła oczekiwanie na zmianę świateł... he he he...

Strony

Skomentuj